26 października 2010

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Zabiegi pielęgnacyjne


Strzeżecie się na strzeżonych z przystrzyżonym
trawnikiem, a psy nie mają gdzie
kopulować w spokoju
ducha.
 
Człowiek z plecakiem
doświadczeń przemyka w cieniu kamer.
I tak go ucapią za poły płaszcza, nie będzie tłumaczeń.
 
Trwa, a już się skończyła. Było, nie było - miłość.
Taka na nibynóżce, w chatce z piernika.
Bez happy endu z plastikowej komedii.
 
Zabrakło szczęścia,
albo psiego swędu.

Jarosław Trześniewski
26 października 2010 o 09:38

Zniknął moj koment,nie wiem czemu. jak zawsze Marcinie interesująco,psim swędem ,strzezonego pan B strzeze, voyeryzm czysty , a z miloscia roznie bywa, taaaak

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
26 października 2010 o 16:01

Jak często psi swąd jest kluczem do wszystkiego a wiersz ciekawy .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się