Jelonek rogacz jest pod ścisłą ochroną.
Ku rozpaczy okolicznych entomologów.
Szpilki rdzewieją.
Gabloty zarastają kurzem.
Poldery są pełne zbieraczy trzciny i puszek
po miłośnikach nocnych wrażeń. Ślepe oczy
kretów poszukują słońca. Czarne koty bezczelnie
przynoszą pecha.
Stany alarmowe przekroczone. Woda w piwnicy.
Na ratunek ogórkom kiszonym i stertom węgla.
Grupa poszukiwaczy szczęścia w zgrabnej łódce.
Na moście załamany moralista.
„Wścieklizna się szerzy wśród młodzieży”
Nie udało się zaszczepić hasła na murach.
Pokrytych impregnatem na graffiti.
Sztucery rdzewieją. Bezużyteczne.
Rozliczne problemy w sprawie pozwoleń.
Na odstrzał.
Chociaż przez lunetę można zerknąć.
Ukradkiem.
"Same nieszczęścia" bardzo trafnie rozpoznane, pięknie opisane, uwaga o kotach mnie niepokoi, bo mam dwa czarne, załamany moralista jest jak żywy i świetna puenta. Drobiażdżek - stertom, albo stercie węgla
zgłoś
Przepraszam za telegraficzny styl komentarza, tak jakoś wyszło nieelegancko.
zgłoś
Marcin, stertą węgla? w tym przypadku chyba stertom węgla... piszesz - radując moje oczy. wrócę.
zgłoś