17 grudnia 2022

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Dziury po serze

Piętka chleba niedojedzonego
u schyłku epoki dziecięcych uniesień
wciąż kusi z półki zakurzonej
warstwą nieprzeczytanych książek.

Do tego zimna herbata zarośnięta
rzęsą i tatarakiem, w którym czyhają
ptaki zawsze gotowe wyrwać
z nieoczekiwanego wiersza.

Piętka okropnie chrzęści – marnie,
zęby już nie te, starte od ciągłego
zgrzytania przez sen.
Na nieznajomych przechodniów.

Na domiar złego ser, którego zabrakło,
teraz i na bliżej nieokreśloną wieczność.

Weronika
17 grudnia 2022 o 13:50

S’ils n’ont pas de fromage, qu’ils mangent des trous!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się