14 marca 2020

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Burze w szklanej kuli

 
Lustereczko, powiedz przecie.
 
W środku kalejdoskop przedwieczorów
i zaranków, a przynajmniej dopóki słońce 
nie zgaśnie zdmuchnięte przez spierzchnięte
mury. 
 
Pobogosławione przez roztrzaskane okna,
w nich widzę czerń – całkiem naturalne,
skoro to głębia otchłani wymyślonej
przez bogobojnych.
 
Ich kolana drżą na myśl o grzechu dotknięcia
nieortodoksyjnej myśli.
Jednak klęczą tuż obok przekonani o wyższości
wróżby odczytanej z wnętrza wydmuchanej tafli.
 
Szkło nieodmiennie odpowiada:
tyś jest sam na świecie.

alt art
14 marca 2020 o 13:53

kiedy wada się pogłębia, nic tylko wymiana szkieł w starych dekoracjach..

zgłoś

jeśli tylko
14 marca 2020 o 14:26

myślimy nie wtedy, kiedy mamy czas..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 marca 2020 o 16:21

szkło ma niestety rację :(

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się