28 grudnia 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Antypiosenka dla zadżumionych

 
Urodzeni w pryzmach piachu powoli
wytapiają się w szkło.
Przeklęta kruchość skazuje na ciągłe
przysypianie w poczekalniach.
 
Gabinetów odnowy i licznych przemian,
z uwzględnieniem chemicznych
w zaułkach mieszkań oraz lokali
zastępczych.
 
Tymczasem demiurg na szczycie kiczu
układa mozaiki. Z ości ryb, okruchów chleba.
To ma dużo wspólnego z nieselektywną 
zbiórką odpadów.
 
Jak najbardziej biodegradowalnych.

alt art
28 grudnia 2018 o 16:12

rytualnie mrużymy do snu kiczowate koszmary..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się