13 grudnia 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Śmietnikowy Dziadek Mróz

 
Wśród zaginionych kotów krąży opowieść
o człowieku. Czarne twierdzą,
że to bajka. Wiedzą najlepiej wciąż 
znikając w ciemności.
 
Magiczna sztuczka na miarę świata,
w którym przyszło miauczeć.
Zresztą martwe niewiele mogą,
ot wyskrobać przestrogę.
 
Na ścianie spalonego domu,
a dziadek wyciąga z brody
gwiazdozbiory, których nigdy nie było.
 
Wciąż szuka nierozpakowanych prezentów
i tej choinki, co to ją ścięto
na szafocie. Calkiem niewprawną ręką.
 
Ku przestrodze.

alt art
14 grudnia 2018 o 10:08

czarnego kota jednak wyburzą..

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2018 o 14:47

cz aby na pewno całkiem..

zgłoś

alt art
15 grudnia 2018 o 15:01

łapy pewnie zostawią; ale co to za czarny kot, jak bez ogona..

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2018 o 15:14

kot wielodachowiec..

zgłoś

alt art
15 grudnia 2018 o 15:34

toż to tomasz, kot tak wielu twarzy..

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2018 o 15:46

widzisz re dachy z okna?..

zgłoś

alt art
15 grudnia 2018 o 15:49

widzę te kocie ruchy..

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2018 o 16:07

i rondo?..

zgłoś

alt art
15 grudnia 2018 o 16:14

ale to chiba wiatraczna..

zgłoś

jeśli tylko
15 grudnia 2018 o 16:20

tam nie pieką babki..

zgłoś

alt art
15 grudnia 2018 o 16:27

toż to byłby zadyzm, gdyby laskę przypiekać..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się