27 listopada 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Nie mam czasu dorosnąć

 
Roznamiętnione burze przechodzą
na strony, tam wyszeptują inne
zakończenia bajek.
Tylko dla niegrzecznych dzieci.
 
Uwikłanych w ciągłe przepływy
przez palce. Oraz pozostałe nieciągłości
ukryte w miejscach poza legendą
mapy.
 
W konsekwentnie zwężającej się perspektywie
poszukuję odpowiedniego znaku.
Jednak drżące dłonie kreślą jedynie
wypaczone symbole.
 
Nie zadziałają, a burze gasnąc przedwcześnie
rezonują w oddali. Później tęcza wygasza
ostatnie krople.
 
Nadchodzi pora ostatnich zadziwień
dzieciństwa.

alt art
27 listopada 2018 o 18:00

z nieważkości stoją podporowe mury; w nocy sufit, a o świcie ściana..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się