19 października 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Kroto chwile

 
Namnożenia, sekunda naciska na sekundę,
do spękań.
Mętlik migawek zasupla źrenice
w nierozerwalne związki pomiędzy ścianami.
 
Jednak czas stanie, chociaż trudno uwierzyć
w taką skończoność. Absurdalną, 
skoro trwamy, nawet jeśli z twarzą wtuloną
w zimną poduszkę.
 
A może będziemy już tylko samotni,
najgorszą samotnością – porzuconych
zabawek. Misiów z oderwanymi główkami
i lalek z pustymi oczyma.
 
Zasupleni poza ostatnią sekundą,
tuż za snami.

alt art
20 października 2018 o 12:05

ot, kolejny dylemat wagonika: jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą, być zabawką w czyichś rękach, czy też nurzać się w samotności, jako zabawka porzucona, drapiąc się z zakłopotaniem w żałosny oczodół..

zgłoś

jeśli tylko
20 października 2018 o 14:08

zasupleni.. zasupłani.. (wiem, że nie to samo.. ale brzmienie.. zasupleni sepleni..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się