Co ja tam wiem
zlizując świeży śnieg z przygodnie
spotkanych okien.
Smakuje jak krew
– w końcu mieszkam na manowcach,
gdzie nikomu się nie chce
wodzić. Szczególnie na pokuszenie.
Zresztą wszyscy potępieni trzymają
zbawionych za ręce, tańcząc w kółeczko.
Skoczna melodia.
Tylko to zupełnie inna historia,
dotycząca tajemnic.
Życia przed i po śmierci.
Teraz zupełnie bez związku:
Jesteś wierszem, najlepszym
jaki mnie spotkał.
W piekle, niebie oraz pomiędzy.
jeżeli nie wierzysz w życie pozagrobowe, to jakbyś wyparł się butelki szampana; nic wielkiego, ot, zwyczajny seks miast porannej kawy; spośród wszystkich muśnięć zatańczenia..
zgłoś
Nareszcie coś pozytywnego się dzieje w życiu peela :)
zgłoś
chiba nadużywasz różowych okurarów na syberyjski buran..
zgłoś
miłość, alcie, pamietasz?
zgłoś
którą; tę bez aktu woli, czy może z odzysku, choć last minute, przecie..
zgłoś
ze ślubnej fotografii, co usta czerwieńsze...
zgłoś
lubię te, które mnie nie ominęły..
zgłoś
a ja te, co jeszcze się zdarzą
zgłoś
bańka mydlana wciąż kusi tęczowym..
zgłoś
jakość ma swoją cenę
zgłoś
niewiele słów, a treści na długie godziny..
zgłoś
O to, to: "jesteś wierszem, najlepszym, jaki mnie spotkał "
zgłoś
ileż powabu ma liczba pierwsza..
zgłoś
w zaprzeszłym czasie to było, alcie. Uszczypnij mnie, bo naprawdę chwilami można zwątpić, czy Ci żywy jesteś....
zgłoś
ot, zwyczajny lokalny celebryta..
zgłoś
maska prawdziwsza od..
zgłoś
wystarczy potłuc..
zgłoś
zbyt dużą darzę je estymą
zgłoś
w tym sezonie same fiołki..
zgłoś
życzy Pan?
zgłoś
zostaw na łące..
zgłoś
ona nie słucha, on jej nie wierzy...
zgłoś
ja i mój brzuch..
zgłoś
:) było miło
zgłoś