9 lutego 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Fatum czekania

 
Brak wbija się pod powieki
i spowalnia przepływ poezji.
Stany nierównowagi wybrzuszają
przestrzeń, poniekąd liryczną.
 
Wylizując do czysta kalendarze
mam przed oczyma obrazy,
takie do niewysłowienia.
 
Więc drę czas na strzępy, 
próbuje umykać, ale to szalone
zwierze we mnie jest
już tylko łaknieniem.
 
Wszystko i jeszcze więcej
– z pokorą skamlę u stóp
zatopiony w tym opętaniu.
 
Nie oddychając – każdy oddech jest twój,
gotów do zabrania.

alt art
9 lutego 2018 o 14:50

przecie, masz ograniczoną pojemność uczuć..

zgłoś

Ania Ostrowska
9 lutego 2018 o 15:46

kto by pomyślał...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się