19 kwietnia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Głasnost


Nastawianie drugiego policzka jest dobre
– dla świętych, niekoniecznie wszystkich.
My łakniemy zemsty, naznaczonej bólem
i krwią.
 
Ziemia przetrawi każdą krzywdę,
każde bezcelowe błaganie.
Ponadto nieprzeliczalną liczbę umarłych,
a nawet żyjących.
 
Ci ostatni dzielą świat na wyższy i niższy,
w zależności od gałęzi, na której siedzą.
Oraz względnej wysokości nad poziom
grobów.
 
Od czasu do czasu pojawiają się obłąkańcy,
szukają ludzi węsząc w trawie,
pod każdym źdźbłem. Namiętnie grzebią
w otwartych ranach.
 
Krzyki rozdzierają niebo zbrukane
obojętnością.
Jednak nieobecni milczą, uwikłani
w brakach.
 
Nienasyceni, wciąż polujemy,
śmierć jest naszym wyznaniem,
jedyną pieśnią.

alt art
19 kwietnia 2016 o 15:40

na wszystkich ekranach pejzaże czasoprzestrzeni świętych twarzy; aktygraf nienasycenia szaleje od ściany do ściany; nasza gałąź na antypodach..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się