8 kwietnia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Sycenia


Ciągle śnimy żebracze sny zagubieni
w łonach nazbyt licznych matek
i bliżej nieznanych ojców.
 
Tymczasem znowu zwiastują prawdy, lepsze
od poprzednich. Nowe objawienia
– następni mędrcy podążają za gwiazdą,
zapewne liczą na rychłe wniebowstąpienia.
 
Dla  nas postawią horoskopy pełne
zdrowia, szczęścia, pomyślności.
Gdzieś w przyszłych kalendarzach.
 
Na dziś modlitwa wygrażania pięścią,
droga pełna zakrętów i znaków zakazu.
Które złamiemy z pełną premedytacją
zawsze licząc na nieistnienie potępienia.
 
Albo zwyczajnie – na przekór, choćby wbrew
sobie.

alt art
8 kwietnia 2016 o 15:07

i nieważnie, że niezaprzeczalnie utoniemy..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się