28 stycznia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Egalitaryzmy


 
Pod strzechą to chleb, kiełbasa,
a nie poezja. Nie ma miejsca
na słowa, co najwyżej modlitwy i przekleństwa.
W odpowiedniej kolejności.
 
W zeszycie mieszczą się tylko cyfry,
po stronie winien – miesięczne wersy
i tak dalej do przewidzianej puenty.
 
Chociaż, po prawdzie to tomik też miałby wartość,
praktyczną. Niestety, poeta nie miał tego na myśli.
Zapewne
(bo Nowoczesna oraz nieodzowna Świeżość).

alt art
28 stycznia 2016 o 17:21

poezja umierała na rękach iłłakowiczówny..

zgłoś

jeśli tylko
29 stycznia 2016 o 00:13

tak to jest na margarynie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się