23 stycznia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wyjaśnienie *


Z reguły nie chodzi o wódkę,
a o splatanie słów.
Być może najmniej ważnych,
jednak wypluwanych.
 
Ślinianki pracują na maksa,
tylko czas ciągle wali
po łbie.
 
W końcu trafia odpowiednio,
przestrzeń kurczy się gwałtownie.
Ślina wysycha.
 
(Może odrobinę wolniej
niż życie).
 
* - patrz "Daleka podróż"

alt art
23 stycznia 2016 o 13:31

warkocz dobierany czyli francuski..

zgłoś

jeśli tylko
23 stycznia 2016 o 16:41

splatanie wódki ze słowami..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się