hypericum perforatum albo dziurawiec
to co nazywać zwykłem ciałem
podszeptuje mi gesty, wierci dziurę
w duchu, w sytuacjach, w których
jego hart mógłby jeszcze coś ułatwić
dlatego się trzęsę, dlatego pocą mi się ręce
dlatego nie śpię, to co nazywać zwykłem
snem, to nieporadna gimnastyka, przewracanie
się z boku na bok
nerwowe kręcenie głową, syndrom gapowicza
kolejny przystanek bez biletu
bez uczuć, bez sensu
Dobrze jest, szczególnie pocżątek. Tylko może zamiast "to co nazywać" lepiej "to co nazwane", albo, "to co nazywa się".
zgłoś
Chodziło mi o pewien subiektywizm mojego pela, ale rzeczywiście i tak już jest nazwane, więc czemu nie thx
zgłoś
nieporadna gimnastyka - rzeczywiście. Brakuje mi potężnej pointy. Wiersz myślałem, że z końcem wybuchnie, nastąpi jakaś erekcja świtu, a tutaj za przyzwoleniem ino pierdnięcie. Mimo to kciuk ku górze wznoszę. Pozdrawiam ;)
zgłoś
erekcja świtu? to jakiś poranny wytrysk:) No cóż gazy po dziurawcu, czasem tak wychodzi dzięki za koment pzdr
zgłoś
Nie lubię, gdy ktoś poprawia własnymi słowami czyjeś wiersze! Ładnie pachnie.
zgłoś