Ona:
Czasem działasz tak od dupy strony
w stosunku do mnie, w stosunku ze mną
kochasz, lubisz, szanujesz
jebiesz, ulepszasz, perfekcjonujesz...
językiem pieszcząc umysł i skórę
jak diament wśród spamu
dekorator wnętrz
On:
Czymś tak niejasnym jest dla Ciebie
męskie pożądanie
że widzisz tylko wzburzone fale
oceniasz ich wysokość
nie znając roli księżyca
A ja bardziej niż pieprzyć, chciałbym cię...
przenikać
kochając cię
z pietyzmem jebać
całym duchem
tak jak nie śniło się filozofom
i tam
gdzie nie można sięgnąć fiutem
Normalnie... uwspółcześniony dialog z ,,Pieśni nad Pieśniami" :)))))
zgłoś
poleciales Pawel filozoficznym fiutkiem :P
zgłoś
znaczy...do utraty tchu...
zgłoś
jak dla mnie sam smaczek, w podobną myśl czytałem niedawno Jarka Baprawskiego, to jest ta lekka poezja codzienności, OTK, pozdro
zgłoś
znakomity
zgłoś
Paweł P Wrócił ;)
zgłoś
Skoro to dialog, Pawle, to po co ta wielka litera w "Ciebie"? ;) W rozmowie nie używasz przecież wielkich liter, prawda? :) No i zrezygnowałabym z wielokropków, bo czytelnik potrafi sam je wyczuć. ;)
zgłoś