(pod sufitem zawisła nawałnica)
od kilku dni gwałtowny kontakt ze mną
jak z prądem - nie jest bezpieczny
za dużo cieczy
zupa zbyt słona a spód od ciasta
miał być brązowy nie czarny
pobłażliwie spuszczasz głowę
znowu opróżniając śmieci
z samych tamponów
staram się ale z hormonami niczym
z potopem do tej pory prawie nikt
nie wygrał a na arkę nasze m-3
się nie zanosi
rozpłaszczasz rękę zastępując
termofor ociepla podbrzusze
na piątce - pamiętasz
gotowe na wszystko
wtulasz się
niebieska piżama
w misie
bez sprzeciwu wiesz dobrze
dzisiaj robisz to sam
bardzo dobrze się czyta, komunikatywność, tampony mi przeszkadzają, jakoś nie lubię pisania o takich rzeczach, ale to ja:) ma być przecież szczerze, co nie?:)
zgłoś
Tampony hmm , tak nie chciałam używać podpasek , jakoś mi wydawało że tampony lepiej brzmią w utworach. ale też nie przepadam za takimi rzeczami ale jak to mówią "nic co ludzkie .... ":) dziękuję za komentarz
zgłoś
Mi całość leży. Przecież chodzi własnie o to, żeby pisać inaczej niż wszyscy, żeby opisywać nasz świat taki jaki jest. Trochę naturalizmu nie zaszkodzi.
zgłoś
Carrie, nie poznaję Cię;)
zgłoś
kapitalny, no normalnie, świetny wiersz. Dzisiaj czytam od 20 minut, pewnie nie wszystkie, ale ten jest bajlepszy z przeczytanych do tej pory. brawo
zgłoś
Dziękuję bardzo za opinie
zgłoś
Bardzo ciekawie...inaczej niż zwykle i oryginalnie. Świetnie się to czyta. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Hmmm...nigdy nie wiadomo, co może nas zainspirować;-)... Trzymaj się cieplutko!:)
zgłoś
Skąd ja to znam ... Ach to o mnie przecież :):) Z tym wierszem w pełni się stapiam emocjonalnie Super..:):):) Pozdrawiam
zgłoś
a mnie coś tu drażni w tym tekście. jeszcze pomyślę...
zgłoś
no i czy tampony lepiej brzmią w wierszach od podpasek? omg! :O
zgłoś
Ja na tym babskim combrze i tak nie zabrzmię wiarygodnie, więc tylko przyznam plus.
zgłoś