12 maja 2010

poezja

Mikoł Milicz
Mikoł Milicz

ontologia letniego upojenia

jest pijana noc
wlewająca się do głów
z pominięciem gardeł
jest muzyka Slowdive
z płyty Souvlaki
o której pisać nie będę
bo przecież mówić o niej to tak
jak tańczyć o architekturze
są papierosy LD kupione
za ostatnie czerwcowe pieniądze
jest Michał chrapiący
z Żubrem pod ramieniem
dodając animuszu pierwszym
nieśmiałym jeszcze guganiom świtu
jest wreszcie wszędobylski smutek
który w przebraniu pobudzenia
dyktuje mi te słowa

28.06.09

Arturion Szczęsny
12 maja 2010 o 12:34

Może i smutek, ale wesoło momentami opisany. Szczegóły biorące: muzyka, papierosy no i to tańczenie architektury :-)

zgłoś

Eremi
12 maja 2010 o 13:29

Bardzo obrazowo przedstawione wnioski... :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
16 maja 2010 o 20:38

Wlewać do glów z pominięciem gardła... To znaczy...którędy?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się