W poniedziałki nie myślę o tobie wcale
Potrafię wytłumaczyć sobie
jak to mam cię w dupie.
Przekonać siebie, że jest odwrotnie.
Przed weekendem sama już nie wiem
co jest prawdą. Tylko, że nie chcę
być sama. Dlatego zostanę.
Na śniadanie albo nawet do poniedziałku.
Wtedy myślę o tobie inaczej i możesz znów
zrobić ze mnie histeryczkę albo sukę.
Chyba lepiej sukę.
peelka wpadając tylko na weekend sama z siebie robi sukę... bo niby kto w tygodniu skarpetki upierze, co?
zgłoś
czy któras z moich peelek kojarzy ci sie z praniem skarpet, no nie zalamuj mnie:P
zgłoś
:)
zgłoś
chyba wielu z nas nie zna prawdy, czy lepiej go/ja miec tam, czy tez przy sobie:)) no i suke chyba lepiej, bo z histeryczka ciezki zywot a z suka mozna pojsc na piekny spacer:))) PS: popraw osmy dzien tygodnia "do poniAdzialku";))
zgłoś
ja tez wole suki i fakt prawdy nikt nie zna. pozdrawiam
zgłoś
pamietarz Lize? i jak tu nie kochac suki:))))
zgłoś
Minelli?;)
zgłoś
hmm...brzmi niepokojąco ten początek;)))
zgłoś
taki był plan:)
zgłoś
Cała Nesca - cmok!
zgłoś
jeszcze kilka diet i będzie pół;)
zgłoś
no fakt, dobre
zgłoś
nawet tak chłodny komplement z ręki mistrza, cieszy ogromnie:) pozdrawiam
zgłoś
Niezłe.
zgłoś
dziękuję:)
zgłoś