5 sierpnia 2011

poezja

Nesca
Nesca

marynaskie węzły i rozwiązłość

Uratuj mnie proszę
wyciągnij - powtarzasz to -
ale wiem na dnie będzie ci lepiej

w poniedziałki o tobie zapominam
choć ten weekendowy seks
jest zapamiętały
uwiera mnie swobodona obyczajowość
takie przyzwyczajenia i zwyczaje

"Jesteś niezwykła jak
twoje nogi w tych butach,
nie rozwiązuj! Zwiążę cię potem."

moje wersy nie dają nam spać
piję już czwartą kawę
na zdrowie
na szczęście

budzi mnie tylko cieknący kran

Szel
5 sierpnia 2011 o 23:46

jak zwykle swietnie Nesco:)))

zgłoś

Nesca
5 sierpnia 2011 o 23:48

rozpieszczasz mnie:)

zgłoś

Szel
5 sierpnia 2011 o 23:49

napewno nie zrobilabym tego gdybys wstawila lipny wiersz:))

zgłoś

Wanda Szczypiorska
6 sierpnia 2011 o 07:26

Te opowieści (powieści?) są bardzo wiarygodne. Przez szczerość? Niekoniecznie. Nie musza być przecież relacją własnych przeżyć

zgłoś

Nesca
6 sierpnia 2011 o 09:57

trafiła Pani w sedno, Pani Wando. pozdrawiam

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 sierpnia 2011 o 08:29

Nesco, fajnie piszesz.

zgłoś

Nesca
6 sierpnia 2011 o 09:58

dzięki, dzięki

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się