rzeźbiony sekretarzyk
ciemne zakamarki
za drzwiczkami
stęchły papier
unosi się zapach
lasu wody piasku
ludzie mówią
blask aż mrużę
pod światło niewiele widać
już nie otwieram
używkę dawkuję
ale przez chwilę
jest jak kiedyś
rzeźbiony sekretarzyk
ciemne zakamarki
za drzwiczkami
stęchły papier
unosi się zapach
lasu wody piasku
ludzie mówią
blask aż mrużę
pod światło niewiele widać
już nie otwieram
używkę dawkuję
ale przez chwilę
jest jak kiedyś
Nie da się długo tylko wspomnieniami...
zgłoś
Tylko jeden raz w roku a potem do przodu
zgłoś