4 stycznia 2011

poezja

Awatar
Awatar

Mój zegar I

Czas, ten wredny sadysta
 patrzy na mój zegar
 milczy
 wzrokiem nakazuje tykać
 błagam żeby przyspieszył
 on w takt minutnika
 z fajki pyka.

Mnie szarpią szczypce
 jak to boli, k..two
 siostro morfiny jeszcze
 z ordynatorem w przebieralni
 robi karierę szpitalną
 za pół godziny może się wtaszczy.

Przyszła tłusta gęba
 w czarnej wannie
 nie mogę mówić
 za dwóch przelewa wodę z wanny
 wreszcie jest ta dziwka morfina
 słyszę tylko czas 
 muszę coś zrobić.

Patrzę wściekle na niego
 ty sk..nu
 jak nie przyspieszysz
 wszystkie twoje budziki zagłuszę
 Big Bena podpalę
 zawieruchę galaktyczną zrobię
 żeby Ci kręgosłup pogięło
 żebyś nie był taki pewny siebie
 odejdziesz w niebyt przede mną
 i jeszcze tej starej kulasy połamię
 żeby rytmu kostuchą nie tłukła po drodze.

Nie wytrzymał, wstał z fotela
 spojrzał na mnie wystraszonym wzrokiem
 odszedł szybkim krokiem.

Szel
4 stycznia 2011 o 13:22

echhh Awatar!!! warto bylo napisac "nienawidze" jesli w opdpowiedzi znalazlam taki kawal wierszydla... zycie pacjenta nie jest latwe, zwlaszcza jak jest przewlekle chory...az dziwne ze wiersze na ten temat sa tak zakamuflowane, ze je trudno wrecz odczytac! __cieplucho ci jak zwykle gorace:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 stycznia 2011 o 23:54

bene

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się