stoję pod drzwiami z walizką
w lewym ręku w prawym kwiat
z dworcowej kwiaciarni wzięty
byłem tutaj przed chwilą
w uchwycie czuję nitki i węzły
łańcuch za drzwiami chrzęści
otwarte zamknięte, obracam
walizkę w lewo i krok, wziernik
robi się ciemny, słyszę "wejdź!
walizka za ciężka wypada z rąk
patrzę na kwiat zwiędnięty
"ostatni raz mówię wejdź!
zbiegam po schodach
mam puste ręce.
I jak to się skończyło?
zgłoś
wyciekł pan bez walizki i kwiatka
zgłoś