12 września 2010

poezja

Kate Prozac
Kate Prozac

Pierwszy list do Sylvain'a

dziś znów nie przyszedł
list w którym mogłeś mi opowiedzieć
o pustynnych burzach masturbacji przy zdjęciach
cudzych kobiet zapachu
krwi z roztrzaskanej czaszki ciekawe
co na to twoi byli
filozofowie

czy rzeczywiście woda i powietrze
smakują tam mocniej?

ja tutaj nadal z nimi
spędzam czas
jak płód

z okazji świąt życzę ci
umrzyj
tak jak żyłeś szybko
to najlepszy sposób

Towarzysz ze strefy Ciszy
12 września 2010 o 13:44

a ja dzis moze wysle pierwszy list w ktorym napisze o wichrach deszczu i porwanych na strzepy minionych dniach. to bedzie kolejny list ktory nie dojdzie.... dobry tekst..

zgłoś

Nesca
12 września 2010 o 14:11

Fantastyczne! Od poczatku do konca!

zgłoś

Rafał Muszer
30 października 2010 o 02:13

nie ma to jak święta

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się