17 maja 2010

poezja

Rita Suszek
Rita Suszek

Ballada o bladej

Blada kobieta w czarnych skarpetach

siedzi przed lustrem, patrzy w

blada kobieta w czarnych skarpetach

siedzi za oknem pada są

siedzi (zgodnie i pogodnie)

tresują zbyt głośne dziecięce stopy

a w oknach nie ma twarzy ludzkiej migają lampki i

laptopy gdy


blada kobieta w czarnych skarpetach nie

poruszona przez czasy

nierozdzielona grzebieniem dni

ni ostrą szczotką godzin mi

nuty wiatru nie mają dźwięku

nie wyodrębnia osobnych chwil

fale liżące czarne skarpety

przypływ pod oczy kobiety.


Blada kobieta w

czarnych skarpetach w

ciszy ulicznej z echem kół


(daleko stąd i dawno temu

żyła

i nie skoczyła)


lecz dziś jest dziś i

czarne skarpety

schną

na kaloryferze.



6.1.9.

Edmund Muscar Czynszak
17 maja 2010 o 10:58

Pani Rito to jest dobre podoba mi się trafia w moją głębie... Pozdrawiam !

zgłoś

Rita Suszek
17 maja 2010 o 11:01

rozumiem, że albo powinnam wyczuć tu sarkazm (punkt ujemny), albo... - nie wiem. Cóż, dziękuję za uwagę :-)

zgłoś

skomasowana
24 października 2010 o 17:01

taki sobie blekocik - inne są lepsze

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się