30 kwietnia 2011

poezja

Esther
Esther

Zwrotka o cierpliwości

zmyśliłam cię na ławce
oplutej, oderwanej
ledwo łącząc ręce

pędzlem ust usłany trawnik
zetną go na wiosnę
i obumrze ptak

ja jestem

P
30 kwietnia 2011 o 20:11

podoba mi się, ma swój klimat - jest wiersz.

zgłoś

Ame
30 kwietnia 2011 o 20:11

jak kwiaty - usta można malować na trawniku, jak zmyślenie łączyć siebie i cierpliwość...;-)))

zgłoś

Withkacy
30 kwietnia 2011 o 20:23

podoba mi sie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się