Sześć
nie ma nic zwyczajnego w piciu kawy
szósty raz ta sama filiżanka
i kot jak co dzień spoczął na kolanach
odpoczywa
z mokrą głową
za oknem pada jak co szósty dzień
i czas obejrzeć nagie zdjęcia w polu
mokre stopy tylko
jeden palec jakby nie do pary
mi też czasem brzydnie i kawa i .......podoba mi się ten wiersz
zgłoś
Krzemo to jest nas już dwóch ! A wiersz podoba mi się i już wiem czym różnie się od kota nie lubię odpoczywać z mokra głową bo wyparowują mi wszystkie pomysły.
zgłoś
To trochę o samotności i beznadziei monotonności, braku emocji? Ja tak odbieram ten wiersz. Czuje w nim potrzebę zmian. Podoba mi się.
zgłoś
Liczbę sześć odebrałam jako 6 dni tygodnia ciągle takich samych , rutynowych i nie do zniesienia , czekanie jakby niedziela mogłaby coś zmienić :) spodobała mi najbardziej konkluzja , ją samą można różnie odebrać pozdrawiam
zgłoś