28 sierpnia 2010

poezja

Esther
Esther

Sześć

nie ma nic zwyczajnego w piciu kawy

szósty raz ta sama filiżanka
i kot jak co dzień spoczął na kolanach
odpoczywa
z mokrą głową
 
za oknem pada jak co szósty dzień
i czas obejrzeć nagie zdjęcia w polu
 
mokre stopy tylko
jeden palec jakby nie do pary
 

Withkacy
28 sierpnia 2010 o 12:51

mi też czasem brzydnie i kawa i .......podoba mi się ten wiersz

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
28 sierpnia 2010 o 23:34

Krzemo to jest nas już dwóch ! A wiersz podoba mi się i już wiem czym różnie się od kota nie lubię odpoczywać z mokra głową bo wyparowują mi wszystkie pomysły.

zgłoś

Paganini
30 sierpnia 2010 o 14:11

To trochę o samotności i beznadziei monotonności, braku emocji? Ja tak odbieram ten wiersz. Czuje w nim potrzebę zmian. Podoba mi się.

zgłoś

Carrie
30 sierpnia 2010 o 15:47

Liczbę sześć odebrałam jako 6 dni tygodnia ciągle takich samych , rutynowych i nie do zniesienia , czekanie jakby niedziela mogłaby coś zmienić :) spodobała mi najbardziej konkluzja , ją samą można różnie odebrać pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się