27 sierpnia 2010

poezja

Esther
Esther

Cytadela

w bałwanki
wlepiam wzrok
tak, u nas już od wczoraj zima
i śnieg
i tęcza zagubiona jeszcze
 
coś puka w dach
czy dusze mają dachy?
pytanie nr milion i chyba pora spać

Esther
27 sierpnia 2010 o 11:34

Wiersz napisany po tygodniowym okresie prawie nie spania, żywienia się czym popadnie, "filozoficznych" rozważań głębokich prawd wszechświata i specyficznej atmosfery poniekąd oddanej w wierszu.

zgłoś

stateless
27 sierpnia 2010 o 11:38

sympatycznie, rozczulam się zawsze kiedy mowa o bałwankach, też mam wiersz o bałwankach na półce ;)

zgłoś

Esther
27 sierpnia 2010 o 11:44

Biorąc pod uwagę, że owe "bałwanki" to ludzie, z którymi spędziłam ten czas... hm... niemalże można się rozczulić^^

zgłoś

stateless
27 sierpnia 2010 o 11:46

czasami też się utożsamiam z bałwanem:)

zgłoś

Jarosław Gryzoń
27 sierpnia 2010 o 14:22

fajnie :) patrz jak się rozpisałem

zgłoś

Withkacy
11 września 2010 o 20:22

tak czy inaczej po takim tygodniu o którym wspominasz, pisząc taki wiersz okazałaś się przwdziwą cytadelą

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się