przeczytałem - zastanawiam się tylko, jak wysoki ten "brzeg", bo że przychylny - czytam z zaproszenia; zastanawiam się także - jak mam zrozumieć sytuację w której tonę (wszak wszystko czytelnik musi czytać poprzez siebie); nie każde utonięcie jest zagładą - czasem wręcz przeciwnie!
w Twojej glebi wielu by sie chetnie utopilo i ja tez;)
zgłoś
;)) ciiii
zgłoś
może bez "głębi"? Trudno utopić się na płyciźnie :)
zgłoś
co prawda to prawda. ale jakoś się temu nie przyglądałam zupełnie ... w końcu to dziennik :)) ale dzięki za bystre oko.
zgłoś
cala LadyC i nikt nie wie ze ona mala mrowka o bogi wsie, mniejsza od nicosci a jakze wielka w slowach:)))))
zgłoś
:)))) Waćpan ogrodnikiem bywasz
zgłoś
To brzeg wielowarstwowy :)
zgłoś
przeczytałem - zastanawiam się tylko, jak wysoki ten "brzeg", bo że przychylny - czytam z zaproszenia; zastanawiam się także - jak mam zrozumieć sytuację w której tonę (wszak wszystko czytelnik musi czytać poprzez siebie); nie każde utonięcie jest zagładą - czasem wręcz przeciwnie!
zgłoś
właśnie - kto wie czy nie wręcz przeciwnie? pozdrawiam poetę z Krakowa :)
zgłoś
Nie wysokość stanowi, a płytkość. Im głębiej, tym niżej; bliżej. Z Sojanem na szczyty (jeno żal kobity)!
zgłoś
:)
zgłoś
sprytne:-)
zgłoś