11 stycznia 2012

poezja

Konrad Redus
Konrad Redus

nieopodatkowane

podobno zamiast kasetowych
wprowadzono zabawki kompaktowe
sieczkę blu-ray
dla dużych chłopców z małym
poczuciem rzeczywistości
niemieckie niebo ameryki
911

Anna Maria Magdalena
12 stycznia 2012 o 00:03

dobre :))

zgłoś

dobrowolska
12 stycznia 2012 o 00:39

prawdę piszesz, a nieświadomi myślą, że są szczęściarzami... ironia, udane spostrzeżenie:)

zgłoś

Jacek Sojan
12 stycznia 2012 o 01:08

nie każdy taki jest hop do przodu - cóż to takiego blu-ray? jakiś odsyłacz z wyjaśnieniem? "niemieckie niebo ameryki" to także enigmatyczny skrót myślowy który można mnożyć sobie a muzom - no a chińskie niebo Francji? albo izraelskie niebo Polski? takie coś i nic - pozorny komunikat... J.S

zgłoś

Konrad Redus
12 stycznia 2012 o 01:28

http://pl.wikipedia.org/wiki/Blu-ray to tyle i może nabierze ciut więcej sensu; prosche 911 to niemieckie auto, kochane przez amerykańskich bogoli, często nazywane przez nich "niemieckim niebem", w usa miało też największy rynek zbytu, 911 to także ogólny numer alarmowy w stanach, stąd kolejne nawiązanie do nieba - aniołów stróżów, czy raju, do którego można trafić, bo w walce z terrorem pentagon używa broni kasetowej (stosowanej przez rzeszę niemiecką w II WŚ) nie patrząc czy zabija ludność cywilną, pospolitą, karmioną shitem, ułudą, że wszystko będzie dobrze, bo jakiś pan trzyma rękę na pulsie (czy też na guziku startowym)

zgłoś

Szel
12 stycznia 2012 o 01:43

siedzisz w grach Konradzie?_ serducho:0

zgłoś

Konrad Redus
12 stycznia 2012 o 01:47

co takiego?

zgłoś

Szel
12 stycznia 2012 o 02:57

gry komputerowe.. o to pytam..czy sa ci obce..._byby:)

zgłoś

Konrad Redus
12 stycznia 2012 o 03:03

nie są obce, na wielu tytułach się wychowałem, ale nie bardzo orientuję się w nowościach, nie interesuje mnie też granie online, chyba że w świecie SW, ale póki co, nie stać mnie na starter, choć kiedyś na kurniku grałem namiętnie w kierki i scrabble

zgłoś

Ania Ostrowska
12 stycznia 2012 o 06:48

byłam tu wczoraj, ale nie zrozumiałam, dopiero wyjaśnienie dla Jacka S. otworzyło mi oczy. Okropnie dużo jeszcze przede mną :)))

zgłoś

Jacek Sojan
13 stycznia 2012 o 01:50

odsyłacz dwa razy dłuższy niż tekst nim inspirowany - nie wiem tylko, dlaczego miałbym uczestniczyć w pasjach Amerykanów (do stosowania kaset wojennych? do wyżywania się w samochodach?); europejskie poczucie rzeczywistości tkwi w świadomości że jesteśmy podatnikami i tylko do tego jesteśmy potrzebni - cała reszta do kłopot dla eurokratów, natomiast dolegliwości podatkowe Amerykanów nijak się mają do europejskiej polityki fiskalnej, oni rzeczywiście żyją w innym świecie - bardziej wirtualnym niż rzeczywistym a jednak nie dają sobie w kaszę dmuchać żadnym politykom!

zgłoś

Konrad Redus
13 stycznia 2012 o 02:00

mój Boże, Ty naprawdę nie zrozumiałeś tego, co napisałem

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się