22 listopada 2014

poezja

Konrad Redus
Konrad Redus

sztuka dla ludu

siorbajmy
między ustami a brzegiem pucharu
powstaje antygrawitacyjny ciąg
zakamuflowanych endorfin
 
i stąd właśnie uśmiech
Mony Lisy i tej dziwki
spod pędzla Vermeera
 
tylko bez mlaskania
to jedno niech nas różni
od świń

alt art
22 listopada 2014 o 10:57

odsunięta w prawo kotara u czytającej list vermeera wprowadza między nas uśmiech światłocienia..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
22 listopada 2014 o 11:09

pozwól, że się uśmiechnę :)

zgłoś

Ania Ostrowska
22 listopada 2014 o 11:22

fajnie napisane :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
22 listopada 2014 o 12:04

Może to tylko żart, ale Vermeer, jako żywo, Mony Lisy nie namalował. To tak oczywiste, ze chyba stanowi jakiś podtekst w wierszu.

zgłoś

jeśli tylko
22 listopada 2014 o 12:09

i

zgłoś

Konrad Redus
22 listopada 2014 o 12:55

"i" jako żywo ;)

zgłoś

turkus
22 listopada 2014 o 19:31

fajne , tylko "między ustami a brzegiem pucharu" - kursywą :)

zgłoś

Ananke
22 listopada 2014 o 19:43

też miałam napisać podobną uwagę :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się