|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Dziennik (29) Fotografia (27) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (61) | |
siorbajmy
między ustami a brzegiem pucharu
powstaje antygrawitacyjny ciąg
zakamuflowanych endorfin
i stąd właśnie uśmiech
Mony Lisy i tej dziwki
spod pędzla Vermeera
tylko bez mlaskania
to jedno niech nas różni
od świń
odsunięta w prawo kotara u czytającej list vermeera wprowadza między nas uśmiech światłocienia..
zgłoś
pozwól, że się uśmiechnę :)
zgłoś
fajnie napisane :)
zgłoś
Może to tylko żart, ale Vermeer, jako żywo, Mony Lisy nie namalował. To tak oczywiste, ze chyba stanowi jakiś podtekst w wierszu.
zgłoś
i
zgłoś
"i" jako żywo ;)
zgłoś
fajne , tylko "między ustami a brzegiem pucharu" - kursywą :)
zgłoś
też miałam napisać podobną uwagę :)
zgłoś