14 marca 2012

poezja

Konrad Redus
Konrad Redus

huragan z małej burzy

kiedy wreszcie dmuchnę chuchnę
rozwieją się zasłony
omdleje Dorotka
dom jej lecz obce strony

w tej bajce nie było księcia budzącego pocałunkiem
i nie będzie

Istar
14 marca 2012 o 19:56

jaka szkoda że nie..:(

zgłoś

Konrad Redus
14 marca 2012 o 20:06

nie w tej, to w innej, głowa do góry Marzenko :)

zgłoś

Florian Konrad
14 marca 2012 o 20:43

zmieniłbym rzecz jasna trochę w tytule (huragan z małej burzy) by pozbyć się tej dopełniaczówki. Huragan burzy, nieee, to mnie nie przekonuje. A treść bardzo fajna.

zgłoś

Konrad Redus
14 marca 2012 o 23:08

przemyślę, dzięki

zgłoś

Ania Ostrowska
14 marca 2012 o 21:25

wiesz, chyba w krótkich formach lubię Twoje pisanie najbardziej :)

zgłoś

Konrad Redus
14 marca 2012 o 23:07

zawstydziłem się

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się