3 marca 2012

poezja

Konrad Redus
Konrad Redus

łyk-end

spragniony
cichy lokal po kilku głębszych
roztrząsa plotki gazety

serią wybuchów
łazienkowe rozgrzeszenie
gwiazd

zaćmienie
i niestrawność burbona
zwraca kartką brukowca

Szel
4 marca 2012 o 00:46

o czym ty mowisz Kondziu, o rozgrzeszeniu noblistki moze?

zgłoś

Konrad Redus
4 marca 2012 o 20:29

dam się kobiecie wyspać, no i nikogo, poza sobą, nie rozgrzeszam, bo nie osądzam, ażeby nie zostać osądzonym

zgłoś

Pietrek
4 marca 2012 o 07:52

no nie - po burbonie !? imposible :)))

zgłoś

Konrad Redus
4 marca 2012 o 20:30

drobne nawiązanie do jednego z moich ulubieńców - Burbon Kida

zgłoś

q
5 marca 2012 o 11:51

przewrotne ;/

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się