25 listopada 2013

dziennik

Konrad Redus
Konrad Redus

headmade I

jedyne co mogę zadeklarować jednoznacznie
to że przy okazji najbliższej wojny
będę stał po swojej stronie
czyjeś mogą być naciągane
ubarwiane choć i moim prawdom tego nie brak
 
każde inne deklaracje są kłamstwem
nie wiem kim będę
znam siebie tylko z tego jaki jestem
w tej chwili a ona właśnie mija
staje się myślą
złudzeniem że gdybym…

issa
25 listopada 2013 o 15:36

"to że przy okazji najbliższej wojny / będę stał po swojej stronie". Można zobaczyć, jak to będzie w wersji na kartkę świąteczną: Z okazji wojny zdrowia, szczęścia i pomyślności - życzą serdecznie kuzynostwo Pimpaccy z dziećmi P.s. Baw się dobrze. My jutro jedziemy na wycieczkę last minute do Toskanii pod namioty z folii aluminiowej w groszki. Buziaczki

zgłoś

e.
25 listopada 2013 o 15:40

e tam. po prostu: umiesz liczyć, licz na siebie... . też tak mam, na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć: nie stanę z nikim w szeregu... / zaufanie? poszło się....

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 15:42

to jak wysyłać komuś kartkę z okazji promocji w spożywczym, ale co kto lubi ;)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 15:45

e. tu nawet nie chodzi o zaufanie, bardziej o to, że wiemy o sobie tyle ile nas sprawdzono i ani minuty więcej, a ta wiedza niekoniecznie jest obiektywna czy miarodajna

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 15:47

ktoś powiedział, być może oprócz Ciebie, że ja lubię ;)? od lat nie wysyłam nikomu żadnych kartek; zostawiam to chętniejszym niż ja

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 15:52

e. :) tam nie wiem ja. może z zaufaniem bywa tak, że ile razy by poszło lub nie poszło się... ekhm, to i tak mu blisko do powrotów marnotrawnych ;)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 15:52

nic takiego nie powiedziałem, zasugerowałem tylko ;) chodzi mi że niecodzienną codzienność niekoniecznie trzeba zaraz celebrować, ale można się do niej odnosić

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 15:55

no zobacz, jaki drażliwiec ze mnie wylazł, "w tej chwili a ona właśnie mija / staje się myślą / złudzeniem że gdyby…" ;)

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 15:58

p.s. tak czy inaczej, nie wiem, czy celebracja bywa aż tak rzadko tożsama z odnoszeniem się, jak można by myśleć na pierwszy rzut oka :) ech. nic to - i kic

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 16:04

jesteś niemożliwa :D, a co do myśli - godna kontemplacji, dochodzenia do niejednoznacznych wniosków

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 16:05

:D

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 16:49

patriotyzm :)

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 16:54

wiersz jest prowokacyjny. Czy cel tego jest zamierzony?

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 16:57

nie, nie jestem prowokatorem, jednak nie odpowiadam za czyjś odbiór

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 16:59

odpowiadasz jako prowokator.

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:00

staniesz po stronie na której Cię postawią. Na innej to już Cię nie będzie ;)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:04

to, że widzisz we mnie prowokatora, nie znaczy zaraz, że nim jestem... jeśli będą chcieli mnie ustawiać, będą musieli zrobić to siłą ;)

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:06

(no to tak dla równowagi w przyrodzie: wg mnie "prowokator" jest ostatnim słowem, jakie odpowiadałoby rzeczywistemu miejscu Konrada w wątkach. No chyba że za "prowokację" uznać jakąkolwiek próbę żywszego myślenia. Ale wolałabym jednak nie)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:07

dlatego, że się z nim zgadzasz?

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:08

w roli autora tekstu jesteś prowokatorem. Tekst nie musi być prowokujący. Gra słów jest ucieczką od istności ;)

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:09

to skąd ta dyskusja o patriotyzmie, Padme? Byłoby przemilczenie a nie ma ;)

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:15

każda postawa polityzująca jest prowokacją, Issa. I chyba forum próbuje unikać dyskusji politycznych ;)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:15

to brzmi jak zarzut, a przecież nie masz monopolu na prawdę, poczułeś się sprowokowany? ochłoń, może w istocie nie ma o co się denerwować...

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:15

heh, Damian, wydaje się, że Twoim argumentom jednak mniej brakuje do przyprawiania gęby niźli do rozważnego rozstrzygania o rzeczywistości

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:16

Konrad nie używam słowa 'prawdy' w rozmowach. To prowadzi na manowce.

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:17

"każda postawa polityzująca jest prowokacją". Hm. A to interesujące. Mógłbyś ze dwa zdania więcej o tym? Tak, by opinia zyskała na precyzji?

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:20

a jednak chcesz coś stwierdzać jednoznacznie

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:23

bo na razie przychodzą mi do głowy raczej salonowe dopełnienia, w rodzaju: o polityce i pieniądzach się nie dyskutuje itp. to tędy droga?

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:28

widzę że mam wszystkich przeciwko sobie. Zaletą tego jest że czujecie się zjednoczeni. Konrad, dla ułatwienia, pisz do kogo się zwracasz - to ułatwia. Poza tym Twoje 'ochłoń' jest nie na miejscu. O 'prawdzie' może zrozumiałeś. To ani dogmat ani logika formalna. Słowo tu zbyteczne. Powodzenia i już się odłączam. Nie wymyślajcie, proszę, że się 'gniewam' ;) Powodzenia. Czasem jest dobrze nie mysleć na miejscu innych :)

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:36

To znowu brzmi jak próba wyroku bez odwołania. Mnie np. ani zaświtało, że się "gniewasz", Damian. Choćby dlatego że w większości Twoich rozmów przeważa opanowanie, które można odebrać jako wystudiowane niemal.

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:39

ano. i robienie jakiegoś wielogłowego smoka ryczącego w osaczającym unisono z kilku (i to wcale nie jakoś jednogłośnie mówiących) osób również wygląda raczej na zbytek spostrzegawczości

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:46

sądzę Damianie, że się nie myliłem, chcesz mieć rację

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
25 listopada 2013 o 17:00

Temat i ujęcie ciekawe, to nie jest tekst prowokacyjny, bardziej prowokujący. :)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:04

otóż to, dzięki

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:07

o, tak już bliżej

zgłoś

Damian Paradoks
25 listopada 2013 o 17:11

otóż nie. Co napisałem wyżej, może być dla niektórych tylko. Jest błędny z założenia co też wyjaśniłem.

zgłoś

issa
25 listopada 2013 o 17:19

chyba ściślej brzmiałoby "Jest błędny wobec mojego założenia".

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:20

podpisuję się pod słowami Krzysztofa

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:22

miło mi Doroto, bądź pozdrowiona ;)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
25 listopada 2013 o 17:28

Uważam że, twierdzenie że tekst jest błędny z założenia jest nieprawdziwe. :)

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:29

hehe, a ten komentarz to sobie chyba zabiorę :)))

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:24

oglądam już kilka dni Monty Pythona - "Latający cyrk" a dziś "Świętego Graala" - tak mi jakoś ostatnio pasują :) w pewnym sensie pasują też do wiersza :)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:28

rozwiń proszę :)

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:31

o nie, lepiej nie, to jest 45 odcinków latającego cyrku i półtorejgodziny filmu, poza tym to dopiero byłoby prowokujące i prowokacyjne w jednym :))

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:47

wiem co to jest, chcę poczuć to powiązanie :D

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:49

to tym bardziej nie musze mówić, jeśli znasz :)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 20:59

znam? wychowałem się na tym :D

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 23:08

:)))

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
25 listopada 2013 o 17:39

Trzeba uważać, można uzależnić się od Monty Pythona. Panowie z Pythona użyli pomysłu Stanisława Lema w Znaczeniu Życia. ;)

zgłoś

deRuda
25 listopada 2013 o 17:49

uwielbiam ich i owszem jestem uzależniona :)

zgłoś

"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny"- Platon.

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 17:59

true

zgłoś

Ona wciąż trwa, to odwieczna walka o byt, codzienna bitwa również z samym sobą. W tym sensie Platon miał rację:) To, że się będzie stało po swojej stronie to chyba właściwa obrona siebie. Wszak od kogoś trzeba zacząć:)

zgłoś

Konrad Redus
25 listopada 2013 o 20:36

ciekawy punkt odniesienia

zgłoś

hossa
25 listopada 2013 o 23:07

interesujące rozmowy, wrócę jutro

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:35

"Mężczyźni tamtego pokolenia [sprzed pokolenia Brodskiego] mieli surowy kodeks wartości. Ich dzieciom, dużo bieglejszym w dokonywaniu transakcji z własnym sumieniem (czasami bardzo korzystnych), tamci mężczyźni często wydawali się prostakami. Jak wspomniałem, nie byli zbyt świadomi samych siebie. Nas, ich dzieci, wychowano - czy też wychowaliśmy się sami - w wierze w złożoność świata, w znaczenie niuansów, aluzji, szarych obszarów, psychologicznych aspektów tego czy tamtego.

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:36

Teraz, osiągnąwszy ich ówczesny wiek, masę fizyczną i nosząc ubrania ich rozmiarów widzimy, że wszystko sprowadza się do "albo-albo", do zasady "tak lub nie". Przez całe niemal życie musieliśmy uczyć się tego, co oni wiedzieli od początku: że świat jest miejscem groźnym i nie zasługuje na nic lepszego. Zasada "tak lub nie" nieźle ogarnia całą złożoność, którą odkrywaliśmy i kultywowaliśmy z takim upodobaniem i dla której nieomal wyrzekliśmy się siły naszej woli".

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:37

[Josif Brodski, W półtora pokoju, fragm. eseju, cz. 25.]

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:41

Może i sama mogłabym powiedzieć podobnie, jeszcze nie wiem na pewno. Z jedną różnicą, którą wolałabym zachować: "świat jest miejscem groźnym, ale bezpieczniejszym staje się nie przez zasługi".

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:51

:)

zgłoś

issa
26 listopada 2013 o 17:41

kic

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się