księżyce

godni podziwu tylko
w bezchmurne bezsenne noce
gdy świecimy światłem
nieswoim
krążąc na nieosiągalnych poziomach
 
 
godni podziwu tylko
dla tych co nie mają pojęcia
czym próżnia czym zimno
czym głód
lecz przyziemność nie daje nadziei
 
 
my - księżyce własnych światów
oddaleni, odrzuceni,
nie bezmyślni
z daleka widzimy więcej
choć chłód zamraża nam oczy
 
 
przepuśćcie mnie przez chmury głów
a rozświetlę, może natchnę, zastanowię
możecie smiać mi się w twarz całą noc
nie wiedząc nic
o mojej drugiej stronie
 
 
i szyderstwa skalną ciszą przyjmę
ja - księżyc własnego życia - 
milczące memento
wszystko co pozostaje
gdy żywioł ziemi pragnie sięgnać gwiazd

Bogna Kurpiel
23 grudnia 2011 o 22:41

"Rzeczywiście tak jak księżyc. Ludzie znają mnie tylko z jedne jesiennej strony..."Świetny wiersz, jedynie co to przed myślnikiem i po spacja - :)))) Dobrego:)))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
24 grudnia 2011 o 10:50

cytowane slowa znam ale ani tytulu ani autora nie przypisze :( ja nie wiem czy moja druga strona jest jesienna ale na pewno trudnoodkrywalna

zgłoś

Konrad Redus
23 grudnia 2011 o 23:40

trochę to przegadałeś, ale samo w sobie bardzo dobre

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
24 grudnia 2011 o 10:51

chyba gadatliwy z natury jestem, ciesze sie ze mimo tej wady cos mi sie udaje do ludzi przemycic...

zgłoś

Ame
24 grudnia 2011 o 01:03

w pełni... oświetlając swoją drogę, co własne kręgi wyznacza... z uznaniem

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
24 grudnia 2011 o 10:53

w nowiu bladzac po omacku czerni nieprzeniknionej z glow nie przeganiajac...

zgłoś

Szel
24 grudnia 2011 o 14:44

patrze Panie w ksiezyce, zagladam w dusze, jak dobrze ze wreszcie jestes!!! tak sie za toba stesknilam...i pozwole sobie jeszcze podzielic sie tu z Wszystkimi Trulmlowcami wigilijnym oplatkiem...oby nam sie kochani ... dobrze dzialo...i jeszcze raz...zdrowia:)))))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
24 grudnia 2011 o 15:04

bardziej bywam niz jestem droga Szel... a oplatkiem z okazji najkrotszego dnia roku podziele sie z rozpedu

zgłoś

RENATA
24 grudnia 2011 o 15:07

gdzie ta moja druga strona ////to ja w siedmiu odsłonach .czy ja gdzieś w swiecie równoległym?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 grudnia 2011 o 23:44

byc moze obydwie odpowiedzi prawidlowe...

zgłoś

Magdala
24 grudnia 2011 o 15:13

zaświeciłeś magicznie. dobrego najkrótszego dnia.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
25 grudnia 2011 o 23:45

lecz czy cos rozswietlilem?

zgłoś

Wanda Szczypiorska
24 grudnia 2011 o 15:24

Jak na własny życiorys może trochę zbyt podniośle. Samego siebie należy traktować z mniejszą powagą.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
24 grudnia 2011 o 21:51

to nie do konca wlasny zyciorys, to przeklenstwo calej niezdefiniowanej grupy jakichstam nie wiadomo kogo, czegostam... czy mi powagi starcza na traktowanie samego siebie? czasem moze...

zgłoś

Florian Konrad
30 grudnia 2011 o 18:37

fakt, patosujące trochę, ale nie jest źle

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
30 grudnia 2011 o 18:40

moze i ja mam teksty ktore (za ktore?) mnie zaszlachtuja na Wielkim Finale?

zgłoś

Meris
27 grudnia 2011 o 16:20

no proszę jak ładnie można wpleść do wiersza rekwizyty i nadać im nowe znaczenie tyle razy używane w poezji :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 grudnia 2011 o 16:26

czasem mi sie to roi jako nieomijalna koniecznosc w swiecie w ktorym powiedziano juz wszystko ale nie powiedziano jeszcze tego co czeka na powiedzenie...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 grudnia 2011 o 18:41

Zaciekawił:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
30 grudnia 2011 o 18:45

zaproszenia do zaciekawien staram sie wysylac w eter zawsze... milo ze sie dala WAszmoscini zaprosic...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 grudnia 2011 o 18:57

Fajnie gadasz - lubię tak:) Napisz tak jakąś prozę, to się ode mnie nie uwolnisz:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
30 grudnia 2011 o 19:06

jedna napisalem i nie wiem co o niej czasem myslec... kurcze czcionke musze poprawic...

zgłoś

agnieszka_n
1 stycznia 2012 o 19:43

To bardzo: "my- księżyce własnych światów oddaleni, odrzuceni, nie bezmyślni z daleka widzimy wiecęj choć chłód zamraża nam oczy" :) aha: śmiać* w przedostatniej ;-)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 stycznia 2012 o 19:49

a mi bardziej taka czytelniczka jak Waszmoscini :) a za te literowki to do piekla chyba pojde kiedys, i tyle sie patrzy i ujda uwadze. jakaz to musi byc uwaga...

zgłoś

agnieszka_n
1 stycznia 2012 o 19:53

jak ja lubię to waszmościni, poważnie :)) a uwaga- no, nie wiem... może to tylko moje drugie szklane oczy... ;-)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 stycznia 2012 o 19:59

chlodem zamrozone? hah... z daleka widzisz Waszmoscini wiecej...

zgłoś

agnieszka_n
1 stycznia 2012 o 20:03

a jeśli nie widzisz, to czujesz...

zgłoś

Miladora
11 stycznia 2012 o 04:02

Jerzy Harasymowicz - Jesienna zaduma, śpiewa Elżbieta Adamiak - http://www.youtube.com/watch?v=cd5M48eVOwI - to odpowiedź na cytat Dal. :) Mnie się też skojarzył Twój wiersz z tym utworem, Towarzyszu. W pewien sposób poprzez klimat - dobry i sugestywny. I przez swoje odniesienia, które zrobiły na mnie wrażenie swoją prawdziwością. Ale żebyś nie myślał, że Ci słodzę, to popraw, proszę - "światłem nieswoim" na "nie swoim". ;) Bo "nie swoje" to coś innego, niż gdy ktoś się czuje "nieswojo". A jeżeli jestem już taka czepialska, to masz jeszcze parę literówek w tekście i spacje do dodania przed myślnikami. A na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że to za dobry wiersz, by go tak zostawić z tymi błądkami. ;) A teraz zostawiam Ci buziaka jako doping. :))) Dobrego... :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
11 stycznia 2012 o 20:19

teraz to sie zastanawiam ktora z nieswojosci swiatla bardziej tu pasuje do mojego zamyslu... kurcze... sam sobie klina zabilem i jeszcze ktos mi to musial palcem wskazac bo bym nie zalapal... a takie czepialskie wytykanie to by mi sie przydalo jakby komus sie chcialo- moze by mi na zdrowie wyszlo ;) dzieki za buziaka i koment i czas spedzony nade mna ;P

zgłoś

Miladora
12 stycznia 2012 o 00:58

Zawsze możesz posłużyć się jeszcze takim chwytem, że dasz "nie-swoim" kursywą. Wtedy masz wykorzystane to podwójne znaczenie. ;) A wiersz mnie ujął, coś z tego księżycowego światła w nim przebłyskuje i każe się zamyślić nad życiem. Dobrego, Tow. :)

zgłoś

alt art
14 września 2012 o 11:21

ona księżyca musi odejść; ona niemym świadkiem naszych zdrad..

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
14 września 2012 o 11:24

lecz odejscie jej tylko z pola widzenia zejsciem na pol cyklu zapomnienia...

zgłoś

jeśli tylko
14 września 2012 o 11:34

cóż tu można dodać..:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
14 września 2012 o 11:38

mmmmmm jak nie mozna nic dodac znaczy ze duzo mozna ujac?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się