18 października 2010

poezja

Towarzysz ze strefy Ciszy
Towarzysz ze strefy Ciszy

moja wizyta u dziadka

***(niesiony powiewem tekstow Paganiniego)***
 
przyszedłem do ciebie w taki dzień pochmurny
jakbym wracał z włóczeg gdzieś po świecie całym
żal mój nie odchyli wieka twojej urny
na tym polu, które nie jest polem chwały

tyle słów w spojrzeniu między nami wisi
jak rząd jachtów- wraków u przystani
i tak tkwimy sobie w niepewności, cisi
czyśmy obaj wolni? czyśmy oszukani?

przebityś był czasem, osnuty płomieniem
kułeś swoje rzeźby w progu piekła wrót
twe dekady znikły niczym okamgnienie
któz pamięta teraz ile niosłeś cnót?

gdzieś medale jakieś i stare monety
wciaż w szpargałach moich wiernie pozostają
lecz ja już to wiem, wiem już to niestety
czemu odchodziłeś twarzą tak zgorzkniałą

więc dzisiaj u mnie na każde wspomnienie
czar historii życia jakby nagle pryskał
przymyka powiekę namacalnym cieniem
ta ostatnia łza... tamtej akcji "wisła"

Szel
18 października 2010 o 02:00

a niech cie Panie:) akurat ciebie nie spodziewalam u Skrzypka:) to ty mu tak w glowie macisz....i nie pozwalasz rozwinac okretu?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 października 2010 o 02:12

tym razem mnie Waszmoscini nakryla na pucowaniu butow Wirtuoza strun ;) a okret rozwijac polecam, akweny nieodkryte hen za horyzontami samotnosci czekaja...

zgłoś

Margot
18 października 2010 o 07:56

Czytałam tamten wiersz Paganiniego i powiem, że powiew wyszedł całkiem, całkiem :)

zgłoś

Szel
26 października 2010 o 20:44

bardzo mnie cieszy ze tez lubisz Skrzypka:) ale pozwolisz Panie ze pojde raczej za twoim okretem...jakis mi taki bliski jest...nawet w samotnosci chcialabym ci poprzeszkadzac:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
18 października 2010 o 07:38

Towarzyszu - bardzo na tak.

zgłoś

Withkacy
18 października 2010 o 08:19

podoba mi się

zgłoś

Paganini
18 października 2010 o 11:02

Świetnie napisany wiersz Towarzyszu. Bardzo miłym jest kogoś zainspirować do napisania tak dobrego wiersza. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Saranova
20 października 2010 o 13:14

Jak zwykle bardzo, bardzo dobry wiersz. Dojrzewanie wewnętrzne to także świadomość przemijania bez chwały. Choć czasem słychać brawa jako podzwonne, są one najczęściej tylko manipulacją. Tak naprawdę odchodzący pozostawiają po sobie tylko szpargały. Może dobrze o tym pamiętać? To pozwoli żyć dla siebie, nie dla świata. Pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się