nie lubię jak księgowy dzwoni

pomyślałem że zamiast na dzieci
głodujące gdzieś w afryce
można zebrać pieniądze na
niewypłacalne banki

może się nażrą tylko raz i wystarczy
a tam to trzeba pilnować i sprawdzać
jak poumierają to się ksiegowy musi
tłumaczyć potem i nocami dzwoni

a pokojowego nobla za takie ciche
ostrzenie mieczy że się nawet dziecko
sąsiada nie obudziło wręczyć by mógł
osobiście wynalazca dynamitu

Paganini
13 września 2010 o 19:41

Zdecydowanie na plus/

zgłoś

Szel
15 września 2010 o 01:21

a mowilam ci...nie bierz kredytu !! zadnego Panie, wszystko to lichwa i nie sponsoruj nikogo...bo ci powie ze dostal za malo... w sensie nie tylko fizycznym ale i psychicznym! dlaczego ciebie tak ostatnio malo?

zgłoś

Saranova
22 września 2010 o 18:10

Każda kwesta nasyca głownie banki bo przecież tak naprawdę wszyscy dają jedną ręką a drugą odbierają. Nie da się ukryć, że rachunek czy tu, czy tam musi się zgadzać więc bez powrotu do korzeni i tak pozostaje tylko ironia pokojowego nobla za pieniądze z handlu śmiercią. ;)

zgłoś

Laura Calvados
22 września 2010 o 22:06

GENIALNY TEKST. FANTASTYCZNA POINTA. PISZĘ DUŻYMI, BO TO DUŻY WIERSZ. Tow, ostra dosadna ironia w słusznej sprawie. Bardzo ważne słowa. I że niby poezja nie zobowiązuje? Do czego nie?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 października 2010 o 23:29

bardzo mi milo uslyszec ze cichy oddech zblakanego czlowieka potrafi jeszcze poruszyc okiennice domow przy odleglych drogach...

zgłoś

Jarosław Trześniewski
11 października 2010 o 08:48

bardzo.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się