list do Williama- z toastem

uwierzyłbyś drogi Williamie
że cyrk stanie się obwoźny
i będzie jezdził z Miasta
do miasta z tym spektaklem?

bywał czas gdy oglądanie
nie było obowiązkowe
a dzieci i tak wspominają
raczej widownię niz przesłanie

nie pamiętam gdzie teraz grają
dalekie miejsce o dziwnej nazwie
ale krytyka wrze chociaż w głowach
jury zawsze ma pusto od orderów

spotkałem kiedyś człowieka
który pamiętał cię ze szkoły
trudno w to uwierzyc mój drogi
zwłaszcza widząc to co widze

mniejsza o to... nagrody wciąż twoje
ale w ogólnym rozrachunku naszych
powstań było prawie pięćset do jednego
wygrałem zatem. zapalam kolejny znicz

a nagrody wciąż są twoje.
i to się nie zmieni.
 slainte

ps. widziałem twoją Górę- imponująca

Jarosław Trześniewski
6 sierpnia 2010 o 20:43

Piękny list ,przeczytałem ze wzruszeniem.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 stycznia 2012 o 22:23

a wzruszyc takiego Czytelnika to poczytam sobie za jeden z wiekszych sukcesow mojego w...klectwa

zgłoś

Szel
6 sierpnia 2010 o 20:45

jako ze jestem laikiem a szekspir byl dla mnie malo strawny wygoglowalam Yetsa Tu, gdzie Ben Bulben łysy łeb obnażył, Yeats leży w Drumcliff na cmentarzu. Przy drodze wiekowy krzyż stoi, Utarty napis marmuru nie zdobi; Tylko na głazie wapiennym tej treści Wyryto słowa, które sam kazał umieścić: Tak samo chłodno spójrz Na życie i na śmierć Nie wstrzymuj konia, jedź!

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 sierpnia 2010 o 21:16

a dla szanownej Waszmoscini to moze zdjecie owego bena bulbena wrzuce na trumla niebawem.

zgłoś

Szel
6 sierpnia 2010 o 21:46

yrytuje cie Panie ze nie pisze z duzej bukwy o tych ktorzy ze mna nie rozmawiaja? dawaj focie.ale swoja:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 sierpnia 2010 o 22:51

dodalem zdjecie ;)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 sierpnia 2010 o 22:53

dla zaciekawionych tekstem wstawilem zdjecie Gory- Bena Bulbena- kamiennego straznika grobu Poety...

zgłoś

Karol Ketzer
6 sierpnia 2010 o 23:47

ha! kapitalne, mam czasami wrażenie, że zbyt bardzo chcesz zbyt dokładnie poprowadzić tekst do końca i przez to robi się nieco zbyt dopowiedziany ale w tym przypadku to szczegół, kapitalne. ps. "wrze" czy "wre".

zgłoś

Laura Calvados
14 sierpnia 2010 o 21:48

bardzo dobry, ciepły, nostalgiczny tekst. Ze stylu w jakim płynie czuć go Herbertem. Przepraszam, jeśli porównanie Ci się nie spodoba.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
20 sierpnia 2010 o 01:39

podejrzewam ze Herbert poczulby sie gleboko dotkniety takim porownaniem... a ci co mnie znaja wiedza ile Go w moim swiecie wciaz trwa, moze i ja czasem przesiakam na wskros...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się