nie umiem Cię na początku dotykać delikatnie
by czułość zamieniła się w stan rzeczywisty
a palce przebiegały po ciele, jak skrzydła motyla
aksamitnie...
mokra skóra pręży się oddając do końca
a sutki sterczą radośnie
wołając cicho: całuj mnie
chcę poczuć smak śliny
szorstkość języka
zalać cię potem zebranym razem z kurzem polnych dróg
z domieszką leśnej głuszy
i oddać się cały gdy zapach piżma wniknie w nasze nozdrza
gwałtownie...
wraz ze spazmem gnanym rozkoszą
nie umiesz? oj umiesz umiesz tylko lapki ci sie bardzo trzesa z wrazenia!! __milego Jacku:)
zgłoś
jak to zgadłeś brawo umiem umiem
zgłoś
bo przeciez Jacku "...aksamitnie___zalać cię potem zebranym razem z kurzem polnych dróg z domieszką leśnej głuszy " to jest odkrycie "aż"niesmialosci twojej:)
zgłoś
aksamitnie to takie piekne słowo
zgłoś