20 października 2014

dziennik

Wanda Szczypiorska
Wanda Szczypiorska

Paszkwil

PASZKWIL
Zastanawia mnie skąd ta pasja do pisania wierszy jako jedynej możliwości samorealizacji, skąd ta demonstrowana co rusz chęć czytania tego, co ktoś inny napisał wierszem?
Kiedy byłam normalnym człowiekiem, czyli żoną,  matka i gospodynią domową (no, powiedzmy) obłożoną na co dzień wszelkimi możliwymi pismami literackimi w formie płacht (były takie) i nie tylko płacht,  nie myślałam o twórczości własnej mając zdrowe przekonanie, że inni robią to lepiej. Inni, ale nie poeci, ponieważ poezję uważałam za wybryk natury. Zupełnie mnie nie interesowało, co ktoś wypoci mową wiązaną. Poeci istnieli dla mnie tylko ci najwięksi i to w bardzo nielicznym gronie.  W  prasie czytałam prozę i eseje
Pism nie ma, są portale, a na portalach wiersze, wiersze , wiersze. Proza też tam gdzie niegdzie jest, lecz prozy nikomu się czytać nie chce. Za długo, szkoda czasu, zbyt to męczące, uciążliwe. A przecież wiem, ponieważ sama złamałam zasadę niepisania, jak się piszący prozę męczy. Poświęca nieraz tydzień, dwa na niedługi tekst, kiedy  wierszem można załatwić to od ręki  na kolanie  w knajpie.

alt art
20 października 2014 o 16:40

a nawet pod stolikiem..

zgłoś

Marta M.
20 października 2014 o 16:48

przeczytałam chyba ze 3 razy i zastanawiam się nad odpowiedzią :)

zgłoś

Aśćka
20 października 2014 o 16:49

kto ma do czego dryg, niech to pisze, a co do wiersza czy prozy,, to wszystko się powinno odleżeć, ze tak to ujmę:):) jasne, że krótką formę pisze się w sensie technicznym szybciej ale czy szybciej jest napisana? wątpię:) to znaczy u mnie nie, że tak się zwierzę, choć generalnie nie pasi mi to zbytnio - bo to eposowa działalność nie jest:) czyli proza wierszem:) Ten to Adam się wysilił podwójnie:)

zgłoś

Aśćka
20 października 2014 o 16:52

a może jeszcze inaczej, żeby się wiersz napisał, przynjamniej u mnie - jest jakaś suma przeżyć i kumulacja, która się ekstrahuje (wybacz, to słowo mi tu zastępuje trzy polskie inne) w krótką formę, może dlatego, że lubię kondensację i sprawny wywód logiczny:) tom się rozpisała, ale wątek ciekawy:) dziękuję za możliwość

zgłoś

Wanda Szczypiorska
20 października 2014 o 17:12

To nie o pisaniu, tylko o czytaniu. Ja w taki niewybredny sposób namawiam do czytania prozy.

zgłoś

Aśćka
20 października 2014 o 17:14

rozumiem:) choć muszę przyznać, że żeby przeczytać prozę, muszę być w odpowiednim czasostanie:) czyli większy spokój na codzień:) inaczej rwie mi się to co w prozie jest sensem - całość:)

zgłoś

nikt
20 października 2014 o 19:00

jestem nienormalny, czytam prozę i długie teksty pisane prozą niekoniecznie będące czymś pięknym i mające bohaterów i akcję i wiersze, bo dlaczego ma być albo labo? Czasami czytam też instrukcje obsługi i to jest często największa poezja

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 października 2014 o 19:03

Proza to zupełnie inna „para kaloszy”. Wymaga czasu i sporych umiejętności. Trudno jest zainteresować czytelnika długim i nudnym snuciem o niczym, albo tematem oklepanym do imentu (chociaż i oklepany może być ciekawie podany :)) A wierszydła każdy pisać może - czasem lepiej, czasem gorzej :). Nawet na serwetce w kawiarni (jak A. Osiecka). Czytają je najczęściej wierszokleci, którzy koniecznie chcą zostać poetami :))) Zresztą nie widzę w zalewie poezji niczego nagannego. Lepsze to niż oglądanie głupich seriali :) Zaglądam chętnie do prozy na Trumlu, chciałabym częściej, ale mam zbyt mało czasu… Pozdrawiam Autorkę :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
20 października 2014 o 19:17

Dziekuję. Naiważniejszy problem , zeby nie było nudno. Naprawdę pasjonujące są jedynie kryminały. Co zrobić jednak; nie każdy zna realia prawdziwej zbrodni, a to warunek dobrego kryminału.

zgłoś

nikt
20 października 2014 o 19:53

Naprawdę pasjonujące są jedynie kryminały. - to straszne i bardzo smutne

zgłoś

gabrysia cabaj
25 października 2014 o 10:40

Ale przyznasz, Wando, że chociażby dla takiego wiersza, jak Źródło, czy Świetliki - J. Radwańskiego - warto czytać poezję. Pozdrawiam;)

zgłoś

Emma B.
25 października 2014 o 10:49

a ja bym nie dzieliła - dla mnie wiersz, czy proza niestety tylko krótkie formy, to przymus podzielenia się, chociażby z kartką papieru tym co mnie nurtuje, czasem w nadziei, że ktoś zauważy, chęć zwrócenia uwagi na problem, czy zjawisko lub wyartykułowanie postawy społecznej

zgłoś

Wanda Szczypiorska
26 października 2014 o 08:41

Tak być powinno. Dobra proza musi być równie dżwięczna jak poezja (dobra).

zgłoś

Damian Paradoks
26 października 2014 o 09:01

Zaznaczyłem sobie do 'pilnuj komentarzy'. Zbyt wiele elementów jest by zgrabnie komentować. Każdy coś sobie znajdzie. Tak jak w poezji: każdy pisze. Ale czy przez to stajemy się bardziej komunikatywni? Z pewnością nie poetami. Bo poeta to kto taki? Nie ja w każdym bądź razie.

zgłoś

Krzysztof Półtorak
18 listopada 2014 o 13:58

Pani Wando, pani potrafi włożyć kij w mrowisko (szacunek za odwagę - niedawno pisała Pani o Konwickim i o tym jak ta proza się starzeje). Prawdą jest, że w działach "poezja" obroty są znacznie większe niż w "prozie", a cała tajemnica sprowadza się długości tekstów - szybko się czyta, więc łatwiej o komentarze. Ktoś zauważył ostatnio, że dzięki licznym portalom literackim, początkujący poeci mają szansę na naukę i zauważalne podniesienie swoich umiejędności - właśnie dzięki dużemu zainteresowaniu krótkimi formami i licznym komentarzom. Prozaicy (potencjalni) tak dobrze nie mają. A swoją drogą - chciałbym napisać wiersz, a kompletnie nie potrafię :) Podpuszczają mnie znajomi, dając mi do zrozumienia, że poezja to taki trochę wyższy poziom wtajemniczenia. Nie do końca się z tym zgadzam - nie rzucam poezji i prozy na szale wagi. Co do nakładu pracy na napisanie dobrego wiersza - intuicja mi pdopowiada, że wcale tak szybko nie pisze się wierszy, bo pośpiech zapewne nie popłaca i jest szybko demaskowany. Ale to tylko moje przeczucia - nie potrafię pisać wierszy :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
18 listopada 2014 o 18:11

Ależ pan pisze poezję, panie Krzysztofie, tylko nie dzieli pan tekstu na wersy. Bo to chodzi o ten szczególny dźwięk, jak uderzenie nożem w kryształ. W malarstwie mówi się, że coś gra, albo nie gra, a mnie czasmi wiersze przypominaja walenie kijem w beczkę, a proza przesypywanie piasku. Istotą jest jak się wiąże słowa, a nie to jak się je zapisuje, a do tego trzeba ucha i mrówczej pracy.

zgłoś

Damian Paradoks
18 listopada 2014 o 18:56

Piwo z beczki najlepsze. Whisky wyborne. A być w beczce gdy się w nią wali być bym nie chciał ?;) Wanda. Twój komentarz, Krzysztof, zaciekawił bardzo. Połknęłem gładziusieńko. Skłania do sięgnięcia do Twojego tekstu. Zwłaszcza po uwadze Wandy o poetyczności tekstu. Jest też zachwyt w komentarzach i czasem dyskusja jak tutaj. Nieczytanie prozy ma u mnie inne powody. Czytam ją gdzie indziej. Zanim napisałem ten komentarz tutaj męczyłem się na telefonie. Truml źle funkcjonuje na tym nośniku. Zmieniłem na tablet i jest nieco lepiej. Poezji nie czytam jednak dlatego, bo mówisz, jest krótka. Sięgnę do Twojego tekstu :)

zgłoś

Krzysztof Półtorak
18 listopada 2014 o 20:33

Utrzymuję, że na poezji nie znam się, Damian. Co do prozy - skupiam się na konkretach, unikam waty, gładkość tekstu... pewnie do dopracowania. A obroty u nas niskie :) Pani Wanda podtrzymuje mnie na duchu, komentując właściwie wszystkie moje próby.

zgłoś

Damian Paradoks
18 listopada 2014 o 20:50

mowię sobie czasem: każdy Polak poetą dzisiaj. Dawniej było politykiem a potem psychologiem ;) . Oceniam poezję tylko własnym odbiorem. Nie noszę w tornistrze kanonów pisania. A prozę Twoją podczytam bo już się poznaliśmy. To wciąga ;) Krzysztof

zgłoś

Krzysztof Półtorak
18 listopada 2014 o 20:55

Wciągajcie, a będzie Wam dane... no właśnie ;)

zgłoś

mua
18 listopada 2014 o 19:38

Damianiestos heheh . A tak poważnie - proza ?? Daniel Goleman, Grzesiuk, Sienkiewicz, Gogol, i tak mógłbym wymieniac. Natomiast " mlodzi gniewni " ?? i nie mający ( jak dla mnie subiektywnie = często to zdanie dodaję ;)) ) nic do przekazania .. hm często czytam do do pierwszego wulgaryzmu, lub długiego poszukiwania w tekście ( w czasie czytania ) czegokolwiek: jajkiejkolwiek przestarzałej " mądrości wybitnie ludowej " heheh, czegoś co mnie zaciekawi ( prócz ble, ble, ble ), czegos dla mnie noego, co moze mnie zaskoczyć, zafrapować, zaciekawić itp. Aaalee zeby w wielu przypadkach " poprawiać niedopieszczeone teksty " ??

zgłoś

Damian Paradoks
18 listopada 2014 o 20:56

na zmianę czytam klasyka i coś współczesnego. Klasyk to jak koń pewny. A ze współczesną stąpam na palcach zanim cokolwiek wybiorę. Ponieważ nie lubię być 'uwięziony' ani jednym autorem ani jedną książką kryterium wyboru jest czysto fizyczne: ilość stron, Nawet klasyk dla mnie to lepiej gdy mniej niż 500 stro, Moi ;) Czasem lubię gdy ktoś coś poleci ale tylko gdy o to poproszę. Co polecisz, Moi? :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
18 listopada 2014 o 23:34

Ja polecam Dziennik Samuela Pepysa z XVII wieku. W tłumaczeniu Marii Dąbrowskiej. To naprawdę wciąga

zgłoś

Damian Paradoks
19 listopada 2014 o 07:50

Dziękuję, Wanda. Poczytałem jak na razie o książce i samym autorze. Nawet opinie niektórych czytających. Jeśli poczytam to nieco później ze względu na tematykę. Otóż gdyby było to samo ale dotyczące Francji byľbym bardziej zainteresowany :). Nie tak dawno czytałem 'Ventre de Paris' Victora Hugo i 'Argent' Emila Zoli co mnie wciągnęło dlatego że chadzam ulicami gdzie akcja powieści i się dzieje. Nawet ostatnia pozycja Patric Modiano to jak krążenie po Paryżu i jego okolicach :)

zgłoś

Damian Paradoks
19 listopada 2014 o 08:11

Sięgnąłem po oryginał darmowy ze sklepu Kindle by zasmakować. W życiu nie czytałem kronik. Wylewanie faktów z codziennej aktywności autora. Bogaty materiał dla historyków. A styl to rzeczywiście kronikarski :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
19 listopada 2014 o 08:31

Tego jest dziewięć tomów pisanych szyfrem, a Dąbrowska zrobiła z tego swoją najlepszą dwutomową powieść. Wybór jest jej dziełem. Realia i duch epoki kapitalne. A potem wielki dramat dzumy i pożar Londynu.

zgłoś

Damian Paradoks
19 listopada 2014 o 09:58

do czytnika Kindle Amazon są do dyspozycji dwa darmowe wydania. Jedno ograniczone tylko do jednego roku a drugie to całość. Odebrałem tylko tę pozycje krótszą (30 stron). Stron tak akurat by zasmakować. 9 tomów to dla mnie chyba nieosiągalne ;)

zgłoś

jeśli tylko
18 listopada 2014 o 20:52

Według mnie proza jest trudniejsza, Bo wymagam narracji, tempa (co nie znaczy pośpiechu), trzymania rytmu, a przede wszystkim znajomości tematu, konkretów. można napisać stos wierszyków, że "nie przyszła" (albo, że "przyszła"), ale np na dobre opowiadanie to już nie wystarczy. Bo przede wszystkim trudniejsza jest "duża forma", napisana tak, aby była interesująca. Czy w prozie czy w poezji..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się