18 lipca 2010

poezja

iska36
iska36

krzyżowa

darujesz mi drzewo w zmęczone ramiona
własną golgotę na pietrze ustawiasz
głowa od grzechów
a na niej korona
za trzecim podejściem upadam.

Nie mam sumienia na płaszczu z purpury
zwykle w fotelu zasiadam
wraz z trzecim gwoździem
szybuje do góry
kolejna zdradzona zasada.

Tak moja własna droga do śmierci
trzynastą stacją gdzieś w życiu
odchodzi w niepamięć z namiastką pamięci
i płonie ciszą znad krzyków.

Wanda Szczypiorska
18 lipca 2010 o 13:37

To byłby dobry wiersz, gdyby nie to sumienie na płaszczu.

zgłoś

iska36
18 lipca 2010 o 13:52

dziekuję za komentarz ale akurat co do płaszcza z purpury się nie zgodzę. Dla mnie ów jest wyznacznikiem wyszydzenia, a że sumienie oznaczałoby w tym przypadku doszukiwanie się własnych słabości, uważam, że współgra jak w pierwotnym zamyśle. Pozdrawiam

zgłoś

Wanda Szczypiorska
18 lipca 2010 o 15:30

Nie chodzi o sens, tylko sposób wyrażenia sensu.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 lipca 2010 o 18:12

jak dla mnie to zabrzmialo poteznie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się