Chwilowego oddechu
pospiesznym zaskoczeniem
pojawiasz się nagle
pytaniem — „czemu?”
W myślach dziesięć razy
zaszło już słońce
na samo wspomnienie
o Tobie.
Dzisiaj znów wracasz
przez sen i ciszę,
a mnie brakuje
powolnego „dzień dobry”
na powitanie.