11 września 2025

poezja

wolnyduch
wolnyduch

Ostatnie krople lata

Lato wietrzeje niczym wino,
bukiet nie cieszy aromatem.
Chciałbyś się jeszcze nim upijać,
lecz tylko resztki pozostały.

Fajeczką pyka tuż przed domem,
unosi szczątki martwych liści,
i miewa katar(przeziębione),
z nosa mu kapie, ziemię zwilża.

Lecz wkrótce "Tycjan" je przesłoni,
gdy jesień wyjdzie zza zakrętu,
by pędzlem pysznić rudozłotym -
na włosach klonów, albo dębów.

Zwiewne sukienki odwieszone
żałośnie zasną na wieszakach.
Nabrzmiały kasztan najeżony
ze złością prędko będzie spadać.

A zakochani? Dla nich jesień -
jak w lecie staw z łabędzim sercem...

violetta
11 września 2025 o 22:19

Jesień nas trochę ratuje słoneczkiem:)

zgłoś

wolnyduch
19 grudnia 2025 o 00:13

tak ratowała, a dziś już zima się panoszy, ale póki co dość łaskawa...

zgłoś

Bernadetta
11 września 2025 o 22:27

I oby do wiosny

zgłoś

wolnyduch
19 grudnia 2025 o 00:14

też lubię wiosnę, dla mnie to najurodziwsza pora roku.

zgłoś

ajw
2 października 2025 o 10:15

Mocno plastyczny i trochę anegdotyczny wiersz, Grażynko, napisany w klasycznej formie, łatwej do czytania. Lekko i przyjemnie :)

zgłoś

wolnyduch
18 grudnia 2025 o 23:50

Dzięki za obecność Iwonko:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się