9 września 2025

poezja

wolnyduch
wolnyduch

W zaklętym kręgu

Niestety lato już dobiega końca, ale jeszcze trwa, szkoda, że już nie ma kwitnących maków, ale w wierszu można je nadal przywołać, nawet, gdy już będzie jesienna szaruga.

***************************************


Na chwilę wspomnienia zatopiłam w trawie,
tuż pod powiekami haftując marzenia.
Problemom przypięłam lekkość skrzydeł wiatru.
Wytyczałam ściegi całkiem nowym celom.

Widziałam żurawie, lekkie jak latawce,
wolne i beztroskie, fruwały na niebie.
Człowiek o wolności może tylko marzyć,
bagaż trosk, doświadczeń, jak garb nosi wszędzie.

Łapałam chwil słodycz, gdy chłonęłam łany
złoconych zbóż w warkocz, splecionych z makami.
Tych, z których powstaną przaśne bochny chleba,
z ziaren narodzone ukochanej ziemi.

Piękno łąk, dróg polnych, spijałam z podziwem,
z drewnianą kapliczką, westchnień ludzkich pełną,
i wstęgę strumienia, gdzie wierzby płaczliwe
łączyły się w obraz zaklętego kręgu.

ajw
9 września 2025 o 22:34

Człowiek całe życie dxwiga swoje troski jak ogromny wór na plecach, ale wciąż marzy, by unieść się lekko jak zurawie nad zaklętym kręgiem przemijania.. Miło Cię widzieć, Graziu :)

zgłoś

wolnyduch
11 września 2025 o 00:28

Tak, to prawda co piszesz, msz ten co przestaje marzyć, nawet o tym co nierealne, jest martwy za życia, bo marzenia zawsze warto mieć. Dzięki za wgląd, też miło Cię widzieć Iwonuś pod moją pisaniną :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się