18 lutego 2025

poezja

wolnyduch
wolnyduch

Moje trzy siostry

Zżera mnie zazdrość i zawiść trawi,
bo nie potrafię bawić się słowem.
Nie umiem nawet jednego zdania
sklecić poprawnie i w treść go oblec.

Do pięt nie sięgam twórcom, co tworzą
tysiące wierszy, z weną pod ręką,
ich każde dzieło jest wiekopomne -
toteż z zazdrości mało nie pęknę.

I nie dość na tym, jeszcze w nienawiść
jestem odziana, bo znieść nie mogę,
że pan i pani chętnie czytani,
a na ich głowach wieńce laurowe.

Zatem popiołem mi pozostaje
posypać głowę, przyznać ze skruchą,
że jestem przy nich jak mrówka mała,
która zgnieciona ich będzie butem.

A na dodatek z tej nienawiści
żółć się z wątroby wlała na papier,
dlatego więcej nic nie napiszę,
bo w trzech sióstr brzydkich siedzę imadle.

Ach, jak je kocham na równi wszystkie -
zazdrość już czuję z samego rana,
zawiść w południe goszczę przy winie,
nienawiść nocną jest mi wybranką.

I dzięki siostrom nie będę więcej
męczyć wyznawców zacnej Erato,
literom szyje, jak kiszki skręcę.
Dosięgną bruku niedoskonale!

ajw
19 lutego 2025 o 10:04

Zazdrość to straszna cecha, która trawi delikwenta wewnętrznie, nie pozwalając cieszyć się życiem. Niestety, u poetów i pisarzy bardzo popularna.. :(

zgłoś

wolnyduch
19 lutego 2025 o 13:25

To prawda, o czym piszesz, niestety. A mój wiersz ma charakter satyryczny i prześmiewczy. Swoją drogą nigdy nie miałam zamiaru i nie mam nadal, być "etatową poetka/wierszokletką", jak zwał, tak zwał, życie w realu mi na to nie pozwala, za dużo mam w nim zajęć i ciągle coś na mnie czeka, nie mam czasu na wirtualną aktywność, a są tacy co są na kilku portalach dzień w dzień, chyba nic innego nie robią, tylko piszą i wklejają wiersze, a przecież w domu jest multum zajęć, tak naprawdę, nie mówiąc już o innych typu czytanie czy oglądanie czegoś, mnie w każdym razie nuda nie grozi, no i jeszcze dochodzą sprawy zdrowotne, które pewne rzeczy ograniczają, nie można już tak dużo czytać, nie można już za wiele robić prac siłowych, bo później są problemy z kręgosłupem, właśnie ostatnio je odczuwam, niestety. Tak poza tym pisanie powinno być wtedy, gdy mamy na to chęć, czas i mamy coś do powiedzenia, a nie na zasadzie pisać, byle pisać, nie wierzę w to, że ludzie piszący tysiące wierszy piszą lepiej od tych, którzy piszą tych wierszy mniej, znam przykłady nawet tutaj, które temu przeczą, ilość nie oznacza ani jakości ani tego, że ktoś jest poetą, w moim odczuciu, ale często taka osoba niestety ma rozdmuchane ego do potęgi n - tej, i na dodatek kocha dokopywać innym. Miłego dnia życzę Iwonko, dzięki za wgląd, zaraz wybywam bo mam wizytę u lekarza.

zgłoś

Belamonte/Senograsta
22 lutego 2025 o 10:56

Czy ja wiem, chyba nie odczuwam, albo odczuwam, czy ja wiem, nie wiem. Ja lubię wiersze , bo to forma relaksu, przyjemna fala. Jasne, są wspaniali, ale mam jedną siostrę manię wielkości, ta mi służy :-))))))))))))))00

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się