10 lutego 2025

poezja

wolnyduch
wolnyduch

Kot pies a może dziecko?

Pamiętam czas, gdy byłam psem, mając psie, głodne oczy,
kiedy jak złodziej kradłeś sen, zrywając grona nocy.
Gotowa byłam dać ci kość, posłanie wraz z wolnością,
lecz nagle światło zgasił los, a ja się stałam kotem.

Po krętych drogach odtąd szłam, lizałam ranne łapy.
Szumiała wolność, kruszał czas, bez przewodnika stada.
Bałam się zaplątania w tłum, połowów w sieć języków.
Mocno drapałam, aż do krwi, gdy ktoś się do mnie zbliżył.

Po latach pazur stępił się, dzikość odeszła w przeszłość.
Czy jestem kotem, czy też psem? Trudno mi odpowiedzieć.
Wiem, że kaganiec oraz smycz mogą ułatwić drogę.
Wolność nie zawsze słodka jest, lecz skłonna nawet pożreć.

Ważne, nie przestać sobą być, mniejsza z tym - psem, czy kotem.
Potrafić dostrzec złoty świt, zmarszczkę i świeży pączek.
Na mleczną drogę wybrać się, zagubić w srebrze nocy.
Odnaleźć dziecko gdzieś we mgle, które ma każdy w sobie

ajw
10 lutego 2025 o 12:15

Pokrętny ten los. Raz pies, raz kot, ale tak w środku peelka zawsze była sobą.. Brawo!

zgłoś

wolnyduch
10 lutego 2025 o 12:28

Ano pokrętny, dzięki za czytanie, a zwłaszcza komentarz. Miłego dnia życzę, Iwonko.

zgłoś

AS
10 lutego 2025 o 12:35

piękny i pięknie napisany wiersz....

zgłoś

wolnyduch
10 lutego 2025 o 12:56

Pięknie dziękuję za obecność. Dobrego dnia życzę.

zgłoś

wolnyduch
10 lutego 2025 o 12:57

Ano, warto go nie gubić, to fakt. Dzięki za czytanie, Jago :)

zgłoś

Bezka
10 lutego 2025 o 14:01

Melodyjnie mi się czytało, a treść z mądrym przesłaniem. Pozdrawiam

zgłoś

wolnyduch
10 lutego 2025 o 19:29

Dziękuję Gosiu, dziecko zawsze warto mieć w sobie, msz. Pozdrawiam wieczornie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się