Wystarczy posiać jedno ziarno
uśmiechu w parze z ciepłym słowem,
by w szczerym polu kiełkowały -
radość z nadzieją szmaragdową.
By znikły blaski sztucznych ogni -
pod bursztynowym plastrem z żywic,
by na dnie, w jądrze serca rozkwitł,
choć niewidoczny, ważny symbol
pięciopalczastej koniczyny.
Wiersz dla mnie, a pointa powalająca. Pozdrawiam Grażynko ciepło :)
zgłoś
Dziękuję Gosiu Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
Małe ziarenko zroszone uśmiechem, potrafi wyzwolić niesłychaną energię.
zgłoś
Z pewnością tak może być, Wojtku. Dzięki za czytanie, pozdrawiam.
zgłoś
Ładny obraz, Grażynko, który może odnosić się do kochających się, szczęśliwych ludzi, ale również do ludzi, narodu, społeczeństwa. Życzliwość, dobro, ciepło, brak sztuczności w relacjach. Tylko tyle i aż tyle..
zgłoś
Dzięki za czytanie, Iwonko. Tak, to prawda tylko tyle i aż tyle... Szczerze mówiąc w realu nigdy/przez całe swoje życie/ nie spotkałam się z tyloma niefajnymi sytuacjami, z jakimi spotkałam się w necie, nie mam zresztą tylko siebie na myśli, wystarczy, że ktoś zamknie za sobą portalowe drzwi i już huczy od opluwania i np .są propozycje, abyś najlepiej siedział na pustyni, z tak dużą dawką hipokryzji się jeszcze nie spotkałam, a jak powiesz o tym głośno, to nazwą cię plotkarą, bo prawda dla wielu, to plotka, msz net to jednak w dużej mierze sztuczny twór, z pewnością nie wart zaufania, w większości przypadków. Tak poza tym myślę, że, jeśli ktoś jest dla nas ok to i my też, choć czasem nie zawsze tak jest, przekonałam się o tym, właśnie w necie i to nie raz, nie dwa...
zgłoś