Jest takie słowo może niemodne,
co lojalnością niektórzy zowią.
Bywa, że sięgasz po nie w obronie
twoich przyjaciół czy też znajomych.
Zdarza się czasem, że dwoje bliskich
jest uwikłanych w splocie konfliktu.
Nie chcąc nikomu robić przykrości
stoisz bezstronnie gdzieś na poboczu.
Gorzej, gdy ręce wznosisz w oklaskach
i opowiadasz się po dwóch stronach,
wtedy lojalność całkiem nijaka
na szwank wystawia twoją osobę.
Patrzysz z uśmiechem, gdy ktoś podstawia
nogę znajomej tobie osobie,
a gdy bliskiemu mocno przygani,
to równie chętnie klaszczesz mu w dłonie.
Dlatego lepiej czasem zamilknąć
i się nie wdawać w cudze konflikty,
a jeśli stajesz po czyjejś stronie -
możesz lojalnym być, nie bezstronnym.
Wiersz chwycił mnie za serce, zwłaszcza, że teraz są trudne czasy "elastycznej lojalności". Zdecydowanie należę do osób, które cenią przede wszystkim przyjaźń, klarowność poglądów i honor. Z podziwem Grażynko:)
zgłoś
Pięknie dziękuję za wgląd, Gosiu. Pozdrawiam Cię serdecznie, dobrej reszty niedzieli życząc :)
zgłoś
Lojalność to w dzisiejszych czasach przez wielu zapomniana cecha, a przecież najlepiej świadczy o czyimś kręgosłupie. Dobrze, że o tym napisałaś :)
zgłoś
To prawda, że jest to często zapomniana cecha. Dzięki za czytanie, miłej reszty niedzieli życzę :)
zgłoś
to już chyba wolę lojalność, ale ja już nie rozumiem nowego wspaniałego świata
zgłoś
To nie jesteś wyjątkiem z tym brakiem zrozumienia, jak dla mnie on jest zbyt zwariowany i niekoniecznie idzie w dobrym kierunku, wiadomo, że się zmienia, tylko, że te zmiany często zupełnie mi nie odpowiadają, zwłaszcza takie, które nam, ludziom nie służą, a nawet wręcz szkodzą, no ale człek często tak ma, że sam sobie gałąź podcina, na które siedzi, na dodatek nie umie docenić pewnych rzeczy, które ma, a które może stracić... Dzięki za wgląd, Belamonte.
zgłoś