2 lipca 2010

poezja

Saranova
Saranova

niewiele

zostaje mi tylko
długie nocne oczekiwanie
niczym na rozwinięcie płatków
przez kwiaty wiosenne

wczesno poranna rosa
obficie zmoczyla rzęsy
aromat kawy i dym z papierosa
zamiast czułego pocałunku

finałowego dnia inauguracja

twarz polerowana w lusterku
forsowny trening uśmiechów
odprasowane gesty kurtuazji

nikt nie zauważy
nocy spędzonej w gęstwinie
wspomnień o pierwszej miłości
tak romantycznej
że nim dojrzała zwiędła

ślady ukryją mgiełką
barwy jaśminowe
i jeszcze tylko wargi
claudią pomalowane lekko

teraz już pora
czyżby to było wszystko?

Towarzysz ze strefy Ciszy
2 lipca 2010 o 20:42

aromat kawy zamiast czulego pocalunku.....

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
3 lipca 2010 o 12:49

Niewiele a jakże dużo pozostało wiersz ciekawy i udany !!! Pozdrawiam...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się