osculum pacis (pocałunek pokoju)
pokaleczona dusza
majaczy wśród warstw
białego papieru
zapisanego rezolucjami
pustej pogardy
na ekranie chmura
dymiącej śmierci
spada bombami
na koszyk zabawek
podmuch plunął szkłem
tnąc niemiłosiernie
twarze lalek
umysł uparcie chce
narzucić powrót
do radosnej ciszy
dziecinnego pokoju
gdzie o poranku
słońce całowało buzie
zaspanych dzieci
lecz nadmiar czerwieni
niepokoi serce
przerażone myślą
o zbombardowanym
bezlitośnie łóżeczku
w skroniach łomotanie
to przecież krew
wsiąkająca powoli
w małą poduszeczkę
a na błękitnym niebie
triumfalny błysk
srebrzystych ptaków
rozdaje wolność...
dobrze sie czujesz Saro ?
zgłoś
piepszysz przynudzasz!!Saro bmbkami zanawkami cłauję bizie..zaspma
zgłoś
a oto i vox populi ;)
zgłoś
yhym wiesz jak odczytuje twoje wiersze?? sama zreszta cos wymyslisz
zgłoś
Gorzka prawda:) Mocne:)
zgłoś
Ukłon, Saranova za tekst
zgłoś
Dzięki za Wasze przychylne komentarze Panowie :))
zgłoś
a czerwiensze od krwi sa cumulusy sztandarow....
zgłoś
Przeczytałem z dużą uwagą ! 2 razy ! Drażni mnie troszkę forma zapisu, rwąca nieco wiersz na strzępy, ale treści są czytelne. trzeba zastanowić się nad wersyfikacją - uważam, że jest bardzo istotna dla tego tekstu ! Serdecznie pozdrawiam...
zgłoś